W O L N A S O B O T A

Ale się lenię.Nieomalże już południe na zegarze a ja jeszcze dotąd wpisu nie dokonałam do blogu…….szokWild Things

Ale od początku………

Popsułam wczoraj żaluzję w drzwiach przychodni,no nie,nie specjalnie,podejrzewam,że z powodu tych upałów szyny się  "wygły" i opadły z rolek.

Zamknęłam co prawda żaluzję przy pomocy sąsiada( jak dobrze mieć sąsiada!!),al już do góry nie dała nijak się podnieśc.

Zadzowniłam do szefa,a jakże,ale ponieważ nie zdołał na czas,czyli na dzisiejszy poranek znaleść pana do naprawy jestem usprawiedliwiona

I tak "upiekła" mi się sobota

I całe szczęście,bo upał okrutny nadal.

Strach wychodzić na ulicę-nawet zakupy zrobię dopiero późnym wieczorkiem.

A tak siedzę sobie w domku,popijam wode mineralną i kawusie i słucham Cohena-jakie to romantyczne.

Romantyczniej byłoby gdzieś nad oceanem na hamaczku poleżeć,a jakiś przystojniaczek wachlował by mnie pawimi piórkami

Oh,cóż,pomarzyc można………

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s