wpis o poranku

Niedzielny "poranek".

Godzina 4.37.

Pobudka po przespanej dłuuuuugiej nocy.

Oczywiscie,ze nie udało mi się oglądnąć całego filmu romantycznego "Dziewczyna z Alabamy",przysnęłam gdzieś mniej więcej kawałek po początku…

Ale chyba wiem,o co  w tym filmie chodzi,bo to co najważniejsze na początku oglądnęłam i…obudziłam się na samą końcówkę,na tzw."HAPPY END"( potem znów szybciutko zasnęłam)

Niech żyje prawdziwa miłość,ona przezwycięża nawet bogactwo.

Tylko takie "coś" w filmach może się zdarzyć.

I to tylko Kopciuszkowi.

O Boże,ja juz wyraźnie jestem "za dorosła" na wiarę w Prawdziwą Miłość,o ile taka naprawdę  istnieje.

Mnie jakoś nie udało się jej  nigdy spotkać…….

I już jej nie spotkam…….

Ale nie narzekam,

Dobrze jest,jak jest.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s