najtrudniejszy pierwszy jest krok

A potem już jakoś leci.

Wczoraj nie złamałam się,o nie,nie mogę być gorsza niż pan W.

Nawet gorzka kawa nie jest taka najgorsza.

Ale przyznam,że wieczorem głód mi bardzo

dokuczał,ale  wytrzymałam i się nie dałam.

Postawiłam na rybki,chude mięsko,jarzynki, biały ser,owoce i soki.

Tak więc menu bardzo urozmaicone…..

Żadnej nudy.

Idę walczyć dalej….

A może opracuję  super dietę-cud,kto wie???

DLA  POTOMNYCH……

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s