specjalna niedziela

 Dzisiaj rodzinna uroczystość.


Wnuczka mojej siostry,Marynia, dzisiaj po raz pierwszy przystępuje do I-szej Komuni św.


Wielkie przeżycie dla dziecka, wielkie dla rodziców……


Rozmawiałam wczoraj z Marynią,była bardzo przejęta.


Jak pamiętam,ja również w tym dniu byłam bardzo przejęta,czekałam z niecierpliwością na samą uroczystość,a tyle przygotowań było…….


Boże mój,kiedy to było….


Już nawet nie chcę liczyć tych lat….


Zaraz po przyjęciu I-szej Komuni poszliśmy wszyscy do refrektarza,gdzie poczęstowano nas kakaem i ciastkami.


Wtedy przed przyjęciem  Komuni trzeba było na czczo być trzy  godziny,nie jedną, jak teraz,więc praktycznie wszystkie dzieci były na czczo,stąd były częste omdlenia,zwłaszcza jak w ręce dzierżyło się żywą,o omdlewajacym zapachu, lilijkę.


Nikt wtedy nie myślał o jakichś wielkich przyjęciach w lokalu ,aczkolwiek najbliższą rodzinę zapraszało się wtedy do domu, na świąteczny obiad.


Najmocniej w mojej pamięci zapisał się wspaniały taniec brzucha,który oddtańczyła wtedy moja młodsza kuzynka, Guga.


Spadłam wtedy ze śmiechu z tapczanu,w tej ślicznej ,białej sukni.


Na szczęście mieszkanie było na błysk wysprzątane.


Zresztą wtedy jeszcze nie było tzw.białego tygodnia,więc sukienka musiała być śliczna i czysta tylko przez jeden dzień.



Było,minęło,dzisiaj już jako cioteczna babcia będę brała udział w kolejnej rodzinnej I-szo komunijnej uroczystości.


Oczywiście przygotowałam się fizycznie i duchowo do tego wspaniałego dnia.


Fizycznie-nowa fryzurka,ładne ubranie,a duchowo,no cóż,zgodnie z życzeniem dziecka,będę również uczestniczyła w


Komuni św…..



Sama uroczystość będzie w pięknym Klasztorze Sióstr Norbertanek w Krakowie.


                          


Część  rozrywkowa we wspaniałym Dworku Białoprądnickim.






                                             


Od południa do wieczora.Jak widać na zdjęciu, wokoło jest wspaniały park,więc dzieci będą miały gdzie pohasać,a i starsi chyba z przyjemnością odpoczną na ławeczce od obfitości zastawionego stołu.


Na szczęście pogoda dopisuje,od rana pięknie świeci słoneczko, jest cieplusio.


Musi świecić,przecież go zamawiałam….



No to już pomału się zbieram, biorę pięknie zapakowany prezent i idę….

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s