słowo o Opatrzności

                  

                  (chmurki Halusi)

Znów punkt piąta budzik w telefonie obudził mnie swoją delikatną melodyjką.

Zaczynam następny dzień….

Podobno w Małopolsce chmurki od czasu do czasu mają pokryć niebo,tak,żeby ochłody dać

rozpalonemu ciału…….

Wczoraj wracałam z Kalmara podczas dość wielkiej ulewy i burzy,na szczęście jechałam autem z Maćkiem.

Nie wiem co by się działo,gdybym musiała czekać na przystanku na busika.

Tam nawet nie ma gdzie sie schować przed deszczem……

A gdybym tak jechała busikiem???,pewnie musiałabym jeździć na okrągło,tam i spowrotem Kleparz-Skała,zanim przestałoby nareszcie padać.

W pewnym momencie zrobiła się istna ściana deszczu……

No nie,Opatrzność wyraźnie nademną czuwa….

Tak samo chyba,jak nad tym pijaczkiem,którego mijaliśmy na ul.Konecznego,około 13 w południe.

Szedł środkiem ulicy,zygzakami,nic sobie nie robiąc z nadjeżdżających samochodów…..

Wręcz przeciwnie,każdy nadjeżdżający pojazd witał wielkim i bezbronnym uśmiechem,lawirując tuż przed jego maską…..

Matko,tak się ululać i to w środku gorącego dnia???

SZOK!!!!!!

Mam nadzieję,że i dzisiaj Opatrzność czuwać będzie nademną i moją rodziną i spokojnie ten wtorkowy,upalny dzionek jakoś przeminie.

Zawsze bliżej,niż dalej do urlopu.

Tylko odliczać nie mogę tych dni ,bo nie mam pojęcia,kiedy naprawdę będę ten urlop w końcu  mogła wziąść…..

A teraz łazienka,malowanie i wymarsz….

Pa, pa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s