jesienne oczekiwanie

                   3ddmwdBZ   

 .. moja fotka

Nie liczę już dnia dzisiejszego,po co,już się zaczął…..

I mam nadzieję,że szybko mi  mój czas  do wyjazdu teraz  zleci.

Chociaż właśnie te dni przed wyjazdem jakoś na złość się wloką….

Ach te piękne jesienne dni,ciepłe na szczęście i takie kolorowe.

Oby i te następne,tam w Busku, takie były…….

Ale to jeszcze nie już

A co teraz ciekawego sie dzieje?

Oj dzieje,dzieje….

Wczoraj stanęłam na wadze i okazało się,że już pozbyłam się 15 kg swojego kochanego sadełka.

To mnie bardzo mobilizuje…

naprawdę…..

A najwięcej zmobilizowały  mnie te moje nowe spodnie.

Ciekawa jestem tylko,czy naprawdę dobrze w tych spodniach wyglądam,czy tylko koło mnie kręcą się nieszczerzy mi ludzie,którzy w oczy mówią co innego,a w kącie zwijają się w kułak ze śmiechu….

Obym się myliła…..

Zastanawiam się,jak przejdę zmiany moich rannych przyzwyczajeń,tzn. brak porannej kawusi,papieroska i komputera.

Ten rytuał od 2 lat bez przerwy mi towarzyszy co rano,a teraz będę musiała znów zmienić,w sanatorium nie wolno palić,komputer bedę miała tylko dostępny w kwiarence internetowej,a kawusia…hm,będę musiała sobie jakąś grzałkę chyba wziąść.Tylko co robić z mleczkiem do tej kawusi???.

Na te wszystkie pytania odpowiem sobie już za kilka dni.

Na szczęście nie będę musiała wstawać o 5-tej rano,jak dzisiaj,a to już jest bardzo dobra wiadomość.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s