no to….

Po pracowitym bardzo dniu.


Ktoś,kto nie jest przy badaniach radiologicznych ,nie ma widać pojęcia, ile to nabiegać się przy nich  trzeba.


Oczywiście Jadzia ,jak zwykle nic nie wie,dopisuje liczbę badań do imentu,aż się nawet na nią dr. Łukasz o to dzisiaj wyzłościł.


Niepotrzebnie,tak będzie pamiętała tylko przez następne dwa dni……


Było,minęło,nogi tylko bolą.


Ale żeby było sprawiedliwie,a jej jutro  nie za wygodnie, pozostawiłam jej wszystkie kopie do chowania.


Nie ,to nie moja złośliwość , ( no,może troszeczkę?), ale już i z sił opadłam, a przedemną jeszcze podróż do domu, co oznacza,że wcześniej niewielki spacerek do autobusu muszę uskutecznić.


Na szczęscie dzisiaj nie zrobiłam żadnych zakupów i nie będę miała czego dźwigać.


Nie muszę też nigdzie się spieszyć,żaden serial dzisiaj mnie nie ściga,więc spokojnym kroczkiem przespaceruję się w ten jesienny, ciemno-mglisty  wieczór.


Jutro poraz ostatni w tym tygodniu wstaję przed piątą,pojutrze zamieniłam dyżury,więc spokojnie do godz 6 będę mogła się wyspać (idę rano na ŻABINIEC  w piątek,


czyli otwieram przychodnię dopiero o 8 rano,a poza tym, to jednak pół drogi bliżej,niż na tą wieś, do Kalmara


Co prawda ,w związku z tą zamianą , znów omija mnie w piątek mała doza ukulturalniania się -miałam iść z kolezanką Asią do teatru-ale trudno się mówi.


Ukulturalnienie pozostawię na inne dni ….



 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s