kolejne malwy

 

Po lekko stresowym wczorajszym dniu padłam już przed 23-cią spać, zasnęłam jak niemowlę, w jednej sekundzie ( na szczęście ze snem nie mam żadnych trudności) i…wcale nie czuję się wyspana.

Ale dzisiaj ostatni dzień pracy w tym tygodniu, przedemną weekend, jakoś jeszcze do niego dotrwam.

Wczoraj rozmawiałam na skype z pewnym panem w średnim wieku, Boże, jak niektórzy z menów mają poprzewracane w głowie, w sumie wcale go nie znam, a tyle samochwalstwa z jego ust wypłynęło…

No cóż, pewno się dowartościował, myśląc, że łyknęłam te wszystkie jego kłamstwa o podbojach sercowo- łóżkowych, a ja tylko i wyłącznie utrwaliłam sobie (negatywną oczywiście) opinię o tym człowieku, jaką już w sumie miałam po kilku spotkaniach na czatach.

No cóż, na czatach można o sobie pisać co tylko  myśl do głowy  przyniesie, nie zawsze musi prawdą to być i może właśnie dlatego tak rzadko na czaty teraz wpadam.

A zresztą, niech każdy robi, co uważa, ja zbieram się do pracy. Cześć

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s