nie jestem pingwinem

 


       
 


Wrrrr…… nie jestem pingwinem i nie urodziłam się na Biegunie ani  na Antarktydzie.


A dzisiaj rano tak się czułam, jak po oblodzonych chodnikach musiałam się ślizgać.


Spacer po lodzie zajął mi przez to pół raza więcej, niż zwykle czasu  i przez to nieco spóźniona i zziajana do pracy doszłam.


A spocona byłam jak mysz, bo zawsze panicznie boję się wszelakich upadków i związanych z tym komplikacji, w postaci połamanych rąk czy nóg.


I tak już mam wystarczająco poobijaner kolana…..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s