pasja

Cechą dobrego blogera jest mieć jakąs pasję i umieć ją prowadzić na swoim blogu.

Takie słowa usłyszałam dzisiaj w programie Pytanie na śniadanie.

Ba, ale z moją pasją moja rodzinka niestety nie bardzo się zgadza.

Odrazu uważają, że to…uzależnienie.

A jaka jest moja pasja?

Kto mnie uważnie czyta, to wie, że plemiona.

I niech ktoś mówi co chce, ale ta gra mnie wciagnęła, przypuszczam,śledząc używalność forum

przez innych playerów, również nie jestem w tym odosobniona.

A ostatnio nawet się dzieje: zostałam przeniesiona z akademii do głównego plemienia i odrazu

dostałam tam funkcję radnego.

Ale wielkim zaufaniem obdarzył mnie założyciel plemienia GEN, nota bene Emil, ale to nie

mój rodzinny Emil.(widać to imię ma wielkie znaczenie w moim życiu – tak miał na imię

mój Ojciec i ma na imię mój bratanek – obecny mój Cheef)

A kiedyś listra twierdził, że wiele zdziałam na plemiennej niwie , bo mam urok osobisty, hehe

Coś w tym musi jednak być.

Ale zważywszy jakie buraki grają na tych plemionach, rzeczywiscie zabłyszczeć mogę.

No i wiek nobliwy – he, ostatnio kilku osobom w przyblizeniu do niego się przyznałam i byli pod wrażeniem.

Ja też pod wrazeniem przejścia do nowego plemienia byłam i przez to poszłam spać o…..

E nie przyznam się, szpieg ( mój ukochany zreztą ) czyta.

Ale jeszcze nie zapomniałam wcale, że jest wiosna i kwitną bzy, co widać na mojej załączonej

fotce,którą dwa dni temu w ogródku miłego sąsiada zrobiłam

Oh te bzy…..bzy……