a potem nadszedł szary piątek

Po fleszach sławy nadszedł szary piątek.

Szary, mżysty i zimny.

„A tam miało być ładnie,wywiady,,,,” parafrazując Maxa z Seksmisji.

A tu nawet żadnego komentarza nie dostałam pod wczorajszym wpisem 😦

Ale jak długo na skrzydłach chwały można fruwać?

Więc spadam na ziemię ( oj, nawt się nie potłukłam) i czekam na zapowiedzianą

książkę z niespodzianką od  programu „Kawa, czy herbata”.

Niespodzianka? a co tam w środku może być?

Dedykacja, czy np. bon na 1000 zł hi hi.

Wolałabym to drugie, ale łudzić mi się nie wolno.

Co innego pomarzyć…..

Ale jak już pisałam trzeba mocno po ziemii stąpać, więc idę do pracy

Cześć.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s