To było do przewidzenia

Przestałam praktycznie chodzić.

To znaczy jeszcze w obrębie przychodni, czy mieszkania jakoś się poruszam, zwłaszcza

w pantoflach.

Ale na ulicy….tragedia.

W pantoflach przeciez po ulicy nie będę chodzić, a nawet jeżeli, to i tak daleko sobie

nie pójdę.

Następny etap to wózek inwalidzki????

Płaczę……..

 

Post scriptum:

napisałam ten smutny ( lecz prawdziwy) post i…

zobaczyłam, że dostałam od Pana Kawusi następną fraszkę :

Nadchodzi pomoc

Czy pamiętasz czasy kamienia łupanego,

gdy boso po trawie pramatka biegała,

jej zajęciem nakarmić było głodnego,

a nie żeby butów po świecie  szukała !

Jest wyjście…

Gdy odcisk doskwiera, a stopa z miasta,

wziąć trzeba buty,

z głębokiej wioski,

rozczłapać je w błocie,

wystawić na słońce,

i dobre będą po

czterech latach….

Odrazu się uśmiechnęłam.

Dziękuje Panie Kawusia.

Wiem, że mam Przyjaciół

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s