Byłam w niebie

 

 

 

Oglądałam  wczoraj na TV Kino Polska śmieszną stara polską komedię

” Niebo, Piekło”.

Treść filmu banalna, podróżujący autobusem, wraz ze swoim małym wnukiem, dziadek

na wskutek wypadku dostaje się przed oblicze Najwyższego.

Wraz z nimi dostają się tam  wszyscy pasażerowie autobusu.

Tam stają przed  Obliczem Sądu Ostatecznego, który każdemu z pasażerów

owego autobusu  puszcza krótki film z ich życia i według tego każe im iść do nieba  lub

do piekła.

Dziadek, na wskutek pewnych  życiowych przewinień ,trafia do piekła, gdzie nie

ma nigdy zaznać spokoju, wędrując wraz z Diabłem – Stróżem  po piekle

przez całą wieczność.

Nasz chłopczyk trafia do nieba, gdzie przechadzaja się różne istoty przemawiając

słowa : ” jestem taka szczęśliwa”. W głębi zaś chór małych dzieci – aniołków anielskie

pienia cały czas głoszą.

Chłopczykowi nie podoba się w niebie, udaje mu się przedostać do piekła,odnajduje

dziadka, po czym sprytny dzieciak robi dziurę w niebie i obydwoje z powrotem

wracają na ziemię.

Bajka fajna, taka pouczająca, tylko nie jestem pewna, czy w takim niebie by mi

się podobało ……

Na razie wolę jak najdłużej na tej ziemi przebywać, bo mi pewno nie udało by się

zrobić dziury w niebie, żeby z powrotem  uciekać, zresztą jaką mam pewność,

że trafię właśnie do nieba, a nie do piekła??

A więc postanowiłam zadbać o siebie, aby wszystkie moje choroby poszły sobie

precz.

Przechodzę na dietę niskokaloryczną ( przed świętami???), dbam o moje nogi

i o mój cukier, to są narazie moje postanowienia po  pouczających rozmowach

z moją Kochana Rodzinką.

Dobrze się komuś radzi, gorzej się to wszystko wykonuje……….

A w sobotę jadę kupować nowe buty, juz jestem umówiona z Asią, z którą do

tej pory szczęście w kupowaniu butów miałam, zawsze były wygodne.

A może ona ma szczęśliwą rękę  do kupowania mi wygodnych butów?

No i tu muszę podziękowac mojej Kochanej  Koleżance Ulce, która co prawda

w Poznaniu mieszka, ale przez google wynalazła mi wspaniały sklep z butami

w Krakowie – tam Uleczku własnie z Asią w sobotę na  stosowne zakupy idę.

Trzymaj kciuki, by zakupy zakończyły się pomyślnym dla mnie nabyciem wygodnych

bucików,

Ech najwyższa pora, bo robi się coraz bardziej gorąco za oknem i naprawdę

już w botkach nie wypada chodzić.

Tylko w  jakich butach dzisiaj mam iść do tej pracy, tego nie wiem.

Kolejne moje buty, w których wczoraj chodziłam, poszły na półkę.

A może to rzeczywiście nie tylko z powodu złych butów chodzić nie mogę???

Może moje stopy tak się już zdeformowały, że nie pozwalają chodzić?

Szkoda, ze nie można nóg   odkręcić np w biodrach i dostawić nowe , już

w wygodnym obuwiu !!!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s