Biały poniedziałek

czyli zima w całej krasie, a ja na przekór różę piękną zamieszczam, by weselej nieco

było.

Nie wiem czy pan Kawusia przeczytał mój specjalny dla Niego dodatek,

hymn pochwalny na dwa wiersze…..

A za oknem…zima, totalna zima, wszędzie biało i wciąż jeszcze sypie, jakby tego śniegu było

jeszcze za mało.

Nie cierpię żimy – jakby to powiedział Maruda, ale i ja też tak mówię,  nie cierpię, bo jest

zimno, mokro, ślisko i autobusy fatalnie jeżdżą, wszędzie się czeka i marznie.

I pewnie taki biały krajobraz czeka nas conajmniej przez pięć, jak i nawet nie i sześć

miesięcy – cóż, przyjdzie się przyzwyczajać.

Gorzej z tymi zdjęciami będzie mi tylko do sąsiadów latać, a może łyżwy sobie ubiorę?

Toć dopiero heca by była, Ciotka Ewa na łyżwach, he, he dobry kawał.

Ale przynajmniej dobrze, że tu mnie się kawały  trzymają, bo co za okno popatrzę

to płakać mi się chce……

No ale do wyjścia do pracy mam nie całe cztery godziny, muszę jakoś psychicznie do tego

się przyzwyczaić i…. brnąć w tej białej rzeczywistości marząc o zielonej trawce,

o kwiatkach, ptaszkach i motylkach.

Ciężko też będzie z papieroskami, bo jak tu palić przed przychodnią, gdy na nos śnieg

pada?

Wiem, wiem, co odpowiecie , najlepiej rzuć palenie.

Tylko łatwo się mówi – gorzej wykonuje.

Oj syty nigdy głodnego nie zrozumie!!!

Mimo złej aury miłego poniedziałku wszystkim życzę.

A może zdarzy sie akurat coś miłego????

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s