Szkoda naszego Jerzyka…

 

Szkoda, bo to wspaniały młody człowiek z wielką pasją walki, ale przynajmniej sensownej walki, jego domena to  na prawdę wielki tenis.
Ale chyba „zaziajali” jego zwycięstwo, tak jak kiedyś wieszczyli zwycięstwo Isi, teraz wieszczyli i zwycięstwo naszego Jerzyka no i zgodnie z moimi
przypuszczeniami dlatego przegrał. Nie wytrzymał presji nie tyle przeciwnika, a raczej tych, którzy położyli w nim zbyt wielkie nadzieje, nie wytrzymał
nerwowo – naprawdę wielka strata, ale wierzę, ze ten chłopak jeszcze pokaże cały swój kunszt gry w najbliższym czasie i nie będzie wtedy większego nad niego.

Na nic chyba cała moja kuracja, dzisiaj w nocy znów budził mnie ból tego lewego barku, pewnie te wszystkie kości i kosteczki na ten deszcz mnie bolą, trzeba
będzie wypić  Nimesil, może pomoże. A prócz tego powinnam odczarował troszkę ten deszcz, czary mary idź sobie precz, odejdź. No i muszę uważać, bo kiedyś podobno przy dzieciaczkach wyrwało mi się brzydkie słowo na sp…. zamiast na odejdź, chociażby czy wynocha ( już lepiej brzmi, chociaż i też niezbyt grzecznie), tylko nie pamiętam do kogo i dlaczego to powiedziałam. Z tego wynika, że nie zawsze człowiek nad swoim językiem panuje.
No to czemu dziwię się panu Kaczyńskiemu, że powiedział, że morderstwo 96 osób w tym prezydenta jest niesłychaną zbrodnią. Pewnie też go poniosło troszkę, no, powiedzmy, że prawie troszkę, chociaż on jako polityk i przywódca partii innymi prawami powinien się kierować, innymi, niż zwykły śmiertelnik.
Ale co powiedział, to powiedział, usłyszeli go w Polsce i usłyszeli go poza naszymi granicami i odpowiednio skomentowano, ale i tak słowa wypowiedzianego nie da się już cofnąć, więc Pis nadal brnie w obranym przez siebie kierunku, a dokąd dobrnie, trudno powiedzieć.
W każdym bądź razie nie chciałabym wojny polsko- rosyjskiej, bo nawet poseł Girzyński z Pisu wczoraj zdawał sobie sprawę z tego, że nasza armia nie jest przygotowana nawet na starcie z niewielkim plemieniem, a co dopiero z potęga typu Rosja. Może to chociaż ostudzi rozgrzane do czerwoności pisowskie umysły? Bo zawsze. nawet w polityce jest akcja i reakcja i może nie potrzeba aż wojennej strategii, wystarczy, że Rosjanie zamkną nam na przykład dopływ gazu…….
Ech polityka jest zawsze brudna, dlatego tym bardziej trzeba uważać co się w niej mówi, szczególnie gdy tyczy to silnego kraju ościennego.
A gdyby coś złego się stało, kto nam pomoże, no kto? Niemcy, którzy też są o nie wiadomo co oskarżane czy Francja, Anglia  lub USA, którzy głównie zajmują się własnymi problemami??? Oby nie powtórzyła się historia z 1939 roku,gdy w historycznej godzinie zostaliśmy porzuceni i sami stawiać musieliśmy czoła wrogowi.
A zresztą i tak przyjdzie w końcu dzień  21 grudnia, czyli dzień końca świata i wszystko obróci się w niwecz.

A tak między nami, jak myślicie, znajdę dla siebie wtedy miejsce w Arce Noego????

 

Miłego tygodnia, miłego nie lejącego poniedziałku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s