Gdybym

 

Gdybym mieszkała w USA, musiałabym dzisiaj szczerzyć zęby radości i zajadać się indorem, albowiem Amerykanie dzisiaj obchodzą kolejny raz Dzień Dziękczynienia. Dziękują Bogu za wszystkie dary, jakimi och obdarza każdego dnia.
Całe szczęście, że nie muszę dzisiaj jeść tego indyka, bo wcale za nim nie przepadam, jest taki łykowaty.
Mam nadzieję, że to ichnie święto nie zostanie, podobnie jak Halloween, czy Walentynki, na siłę do Polski przeniesione. Bo my Polacy zachwyceni Ameryką mamy takie tendencje do obchodzenia świąt, które nigdy całkiem polskie nie były i nie są.
A Mikołaj Rej powiadał : A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają, tradycje nasze własne, polskie też mamy i wcale obcych zapożyczać nie musimy!!.

A czy mamy też się radować, skoro w Polsce dobrze nie jest? Są ciągle polityczne kłótnie, podejrzenia,, okropne słowa.
A właściwie powinniśmy podziękować, że mamy spokój, że nie ma wojny  podobnej Izraelowi, możemy pracować (  to dla tych, którzy szczęście posiadania pracy mają)
Już niedługo nadejdą Święta ( o ile oczywiście zła wróżba końca świata 21 grudnia się nie spełni) i wszyscy zasiądziemy do wspólnego stołu dzieląc się białym opłatkiem i życząc sobie i zdrowia i szczęścia, może na ten czas przynajmniej nieco polityczne kwasy zostaną zredukowane, bo często zdarza się, że nie tylko kraj ale i rodziny są politycznie podzielone.

Teraz trzymamy kciuki, aby naszemu premierowi udało się załatwić jak największą kwotę – dotacje z Unii, co nie jest wcale łatwe, mimo, że podobno mamy poparcie ze strony angielskiej ( to załatwił ponoć Kaczyński) i ze strony Niemiec i Francji (  to załatwił podobno Tusk), czyli teoretycznie kłopotów być z tym nie powinno, ale……..

Pogoda? wiadomo rano ponuro, popołudniu pojawiać się mają skromne słoneczne promyczki.
Słonie?, owszem dalej tuptają mocno  po moich ramionach i to się nie zmieni, może ciut lepiej będzie na wiosnę?
Brak słońca bardzo mi dokucza, czuje się ciągle taka ” zamulona „, dlatego tak uparcie tej wiosny wypatruję, to jednak najlepsza pora roku.Cała przyroda odradza się do życia i my też do tego życia wtedy sięgamy z większą radością i większym optymizmem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s