coś

Coraz trudniej jest o ciekawy tekst. Chyba znów moja wena się uśpiła.
I pewnie dlatego poczytność mojego blogu wyraźnie zmalała, no cóż, może kiedyś jeszcze dobre myśli do mnie przyjdą z powrotem.
Bo ostatnio albo nudzę o swoim cukrze ( a nadal mam w miarę unormowany), albo o polityce, oba tematy są nudne dla mnie, a co dopiero mówić o szanownych czytelnikach.
Mogę jeszcze napisać słowo o miłej psinie pod tytułem Peppa. Słodziutka jest, zobaczcie sobie sami, pomyśleć, że już jest jakieś 2-3 miesiące z nami.
Bardzo lubi spać sobie na moim tapczanie, niestety jej nie wolno tu spać, jej pan zabrania. Biedny pieseczek, tak miło jest wtulić się w ciociny kocyk i spokojnie sobie pochrapać.
Kiedyś  przemyciłam wieczorem psa do mojego pokoju i przypominałam sobie czasy, gdy kolo mnie chrapała Tina, czy Kaja. Szczególnie, że Peppa jest jakby miniaturą Kai, podobne umaszczenie i podobny pyszczek.
Bo właściciele psów na ogól dzielą się na tych, którzy z psem śpią, albo do tego się nie przyznają. W naszej rodzinie niestety bardziej rygorystyczne warunki panują. A może to jest zazdrość o to, żeby pies nie był chociaż troszeczkę mój???
Zawsze kochałam psy, niestety ze względów zdrowotnych ( nie mogę chodzić na spacery) nie mogę mieć psa, szkoda, ale zawsze  kawałek psa w jakiś sposób posiadam, chociażby  „na odległość”.
To już nie będę  więcej przynudzała, pożyczę tylko fajnego dnia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s