Hallo Hallo Ulka

czy mnie słyszysz?

Jeżeli tak, to mam dzisiaj cudnego kwiatka dla Ciebie, bo dzisiaj znów mamy środę.
Niebywałe, znowu środa!
Kwiatek jest pełen słonka i takiego dnia Tobie, sobie i innym życzę
Pozdrawiam Cię serdecznie Uleczko i Pana Kawusia też.

A wczoraj miałam już półmetek moich ćwiczeń. I co? Właściwie to chyba lepiej, nawet pani masażystka pochwaliła, że moje mięśnie  nie są już jak kamień zbite,
że nareszcie można je kształtować, cokolwiek by to znaczyć mogło.
W ogóle to wczoraj miałam bardzo miłe przedpołudnie, byłam z bardzo sympatyczną wizytą,  była pyszna kawusia, przy której słuchałam  muzyki mojej młodości, wróciły wspomnienia…..szkoda, że takie dni tak rzadko się zdarzają. Okazało się też, że nawet mężczyzna potrafi w bardzo krótkim czasie przygotować bardzo dobry obiad, no cóż, skoro ma taką nauczycielkę…..

 A co do Wałęsy…….. no cóż, okazuje się, że czasami nawet wielcy  bohaterowie spadają ze świecznika, skoro tam się nie całkiem słusznie  znaleźli…..
Szkoda tylko, że on sam niszczy swój mit, to na co kiedyś zapracował, nie potrafi podzielić z innymi, którzy też tam byli, też walczyli, też mieli swoje większe lub mniejsze zasługi. To nie on sam wtedy był bohaterem, on tylko przeskoczył płot, ale powinien pamiętać, że byli tacy, którzy mu ten płot pozwolili  i pomogli przeskoczyć.
Kiedyś był kimś, teraz jest po prostu żałosny!, nie potrafi opanować swojego ego, które wyraźnie go przerosło.

Dzisiaj niestety też bardzo wcześnie wstać musiałam, bo idę na poranne ćwiczenia, dopiero w czwartek sobie pośpię ciut dłużej, bo zabiegi są popołudniu.
Ale zdążyłam rano przeczytać w Gazecie Wyborczej o następnym komunijnym absurdzie : niektórzy rodzice w dniu I-szej Komunii wykupują dla swoich dzieci przejazd elegancką limuzyną, najczęściej taką wieloosobową, by zmieściła się w niej cała  najbliższa rodzina, a bywa, że wykupują przejazd dorożką.
Ludzie!!! Ten świat już całkiem chyba zwariował.!!!! Ja nie pamiętam, czy jechałam autem do kościoła w tym ważnym dla mnie  dniu, raczej nie, bo kościół miałam stosunkowo blisko, ale na pewno pamiętam, że po uroczystości kościelnej wraz z rodzicami spacerowałam po Plantach i byłam z siebie bardzo dumna.
Ale to były inne czasy.

Miłego dnia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s