1 września

Dla Polaków ten dzień kojarzy się z wojną, 1 września 1939 wojska niemieckie przekroczyły granice Polski i wypowiedziały jej brutalną wojnę.
Coraz mniej jest osób, które pamiętają ten fatalny dla nas dzień, wielu już odeszło, ale Ci, którzy pozostali na pewno pielęgnują w swoich wspomnieniach ten zły czas, gdy przemoc brała przewagę nad rozumem. Niestety, w dzisiejszych czasach coraz częściej jesteśmy otoczeni zagrożeniem działań wojennych. Najpierw Irak, potem  Egipt, a teraz bardzo konfliktowa sytuacja w Syrii każe nam się zastanowić, co dalej będzie z naszym światem? Zmieniło nam się  już pokolenie, przyszło to nowe, podobno mądrzejsze, bardziej nowoczesne i to w ich rękach teraz leżą losy ludzkości. Z jednej strony jesteśmy zobligowani poprzeć ogólnoświatowy brak zgody na przemoc wobec człowieka, z drugiej strony widać, że tamten świat, a dokładnie ci, którzy nimi dowodzą są zdeterminowani do obrony swojego stanowiska, zbyt przyzwyczajeni są do władzy i do stosowania swoich brutalnych metod rządzenia. I pozostaje dylemat: interweniować i obalić tamten rząd przemocy, czy pozwolić na dalszą ich samowolę i przemoc . Przyznam się, że boję się tej interwencji, może z tego wywiązać się spory konflikt, który rozleje się na cały świat. Z jednej strony mamy takie mocarstwa jak USA i Wielka Brytania, z drugiej Rosję, która wspiera syryjski rząd. Syria może stanowić iskrę zapalającą pożogę niespotykanych do tej pory rozmiarów. I oby tak się nie stało, bo teraz nie tylko czołgi i karabiny byłyby bronią siejącą śmierć, teraz mamy już broń nuklearną, broń chemiczną, które niestety są o wiele groźniejsze w skutkach.
Z wojny niestety chleba dla ludzi nie przybędzie, tylko pokój może przynieść ludziom spokojny rozwój i dobre życie. I oby ci wielcy tego świata to zrozumieli.
I o ten codzienny nasz chleb codzienny, o ten pokój powinniśmy się modlić codziennie,aby móc spokojnie pracować, a nasze dzieci i wnuki mogły się rozwijać i w przyszłości z mądrością przejmować losy tego świata.

Dzisiaj ostatni dzień wakacji. Nawet Wstajesz i Wakacje – program TVN-24 dzisiaj zakończył swoja letnia działalność, niestety lato nie wytrzymało do końca
i pokazało swoje deszczowe oblicze. I chyba dzisiaj w całej Polsce jest deszczowo, cóż, chciałoby się zaśpiewać „Żegnaj lato na rok”……
Tylko dzieciaczkom się udało, jako, że pierwszy września, czyli dzień rozpoczęcia szkoły wypada w niedzielę, cała impreza przywitania nowego roku zostaje o jeden dzień odroczona, czyli dzieciaczki zyskały jeszcze jeden dzień wakacji.

A co tam w domu? Ano codzienny gwar od rana, widać, że dom zdecydowanie ożył, słychać i trzaskanie drzwiami ( jak ja tego nie cierpię, nie rozumiem, nie można nacisnąć klamkę i spokojnie drzwi zamknąć, przecież rączka od tego się nie urwie!!!) i nawoływania, czasami nawet podniesiony głos – ot zwyczajna rzeczywistość, za która podobno tęskniłam.
Dzisiaj nasza Zojka obchodzi swoje trzynaste urodziny i chociaż nie czyta mojego blogu ale zamieszczam specjalnie dla niej mały bukiecik


Rośnij nam zdrowo i mądrze Zojka i bądź nadal tak miłą i dobrą  dziewczyną, jaką teraz jesteś.

Cieszmy się niedzielą, nawet tą deszczową, bo to jakby nie było dzień odpoczynku, jutro znów wszystko musimy rozpoczynać od początku.
Miłej niedzieli.