NAGANA

 

 

Dostałam dzisiaj naganę od Uleczki za moje blogowe lenistwo. Ma racje, przyzwyczaiłam i Ją i nie tylko, że zawsze coś ciekawego w moim blogu znaleźć można, a tu….nic, pustka, zieje nudą
Oczywiście Uleńko, że pamiętam o naszej magicznej środzie, jakbym zapomnieć  mogła i serdecznie Cię z tej okazji pozdrawiam, ba, nawet słoneczne promyczki, które przez zachmurzone niebo gdzie nie gdzie przenikają podsyłam Ci prosto do Poznania.
Podziwiałam Twoją wspaniała kondycję na fotce, która w Face booku zamieściłaś, jestem pełna podziwu, że lubisz borykać się z fizycznymi przeciwnościami losu i tak trzymaj. Moje kije do walkingu niestety leżą w szufladzie i wątpię, czy doczekają się swojej świetności ( znowu to lenistwo), a sam fakt ich istnienia ( a nie używania) na pewno tężyzny fizycznej mi nie przyniosą. Niestety.

Nie obiecuję też ( niestety), że będę regularnie mój blog pisała, szczególnie ostatnio polityka wprowadza mnie na najwyższe stopnie mojego wnerwienia, chyba nawet nie warto pisać o tym, w każdym bądź razie wielka PISowska buta przyniesie im wkrótce wynik nie taki, na jaki liczą, coraz więcej ludzi odsuwa się od tej i odrażającej metody prowadzonej przez nich polityki. Powinnam tylko przytoczyć panu Kaczyńskiemu przysłowie” ” dopóty dzban wodę nosi, dopóki mu się ucho nie urwie” To pisowskie ucho coraz bardziej się odrywa i czekam tylko na wielkie BUUUUUUM.
A to użycie przez PIS litery W, symbolu Powstania Warszawskiego świadczy tylko o wielkiej bezczelności tego zespołu. Tym bardziej denerwuje mnie, gdy Kaczynski i jego przydupasy piszą, że Warszawa zasługuje na prawdziwego prezydenta, jakby zapomnieli jaką miernotą był prezydent Warszawy Lech Kaczyński, który prócz wybudowania jednego muzeum nic dla stolicy nie zrobił, czekał  tylko na skok na prezydencki  żyrandol.
Dlatego pisze raz jeszcze : buta i bezczelność pisowskiej partii wreszcie kiedyś będzie ukarana, co daj panie Boże, Amen.

Smucę się bardzo tą całą aferą pedofilii, która wybuchła na Dominikanie, a w która są zamieszani i polscy księża. Jeden z nich niestety pochodzi z mojej ulubionej Modlnicy, do której często przecież jeżdżę, czyli cień padł na tą skądinąd miłą  miejscowość, ale cóż winni są jego mieszkańcy? Może tylko ci nieliczni, ktorzy uwierzyli księdzu Wojciechowi, że to była nagonka na niego, fakty niestety świadczą przeciwko niemu i mam nadzieję, że i on i arcybiskup, który też brak udział w tych niecnych uczynkach doczekają się prawdziwej kary nie tylko w niebie ( a czy oni w takim razie na pewno są wierzący?), ale i tu na ziemii.

A co u mnie? Ano pracuję sobie spokojnie w tym nowym miejscu pracy, coraz bardziej w niego wsiąkając, jednak tęsknota za ” moim” Żabińcem pozostała i to na pewno się nie zmieni. ale co robić, gdy się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Dlatego wynajduję dobre strony tej zmiany ( np bliskość do pracy) i się cieszę, że w ogóle mogę jeszcze pracować, wcale nie narzekam, że jestem już po 60tce i muszę jeszcze pracować, Bo doskonale wiem, że manna sama mi z nieba nie spadnie.

A pogoda? No cóż, jaka jest wszyscy widzą, wszak mamy już przecież jesień, to i tak dobrze, że temperatura oscyluje powyżej 15 stopni, jeszcze potrafi zaświecić słoneczko i nie jest jeszcze biało.
To tyle na dzisiaj, ciąg dalszy nastąpi ( nie obiecuję tylko kiedy) Życzę Ulce i wszystkim miłej środy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s