Księżniczka

 

Wczoraj księżniczka Ewa zasiadła całym swoim jestestwem na nowym tronie.
 Co prawda fanfarów  nie było ale, była radocha, gdy nic spod szanownej pupy nie uciekało na różne boki.
Zatem delfinki poszły sobie do lamusa, teraz w łazience królują małe żółte muszelki.
Czyli jednym słowem można powiedzieć, że łatwiej swoje ” marzenia” przekazywać tutaj, na blogu, niż przez telefon, bo jakoś szybciej zostają one spełniane….
Nie minął przecież nawet jeden dzień, ba, zaledwie minęło  tylko kilka godzin i marzenie stało się faktem..
No to co jeszcze mam sobie ” zamarzyć”, bo jednak spora część rodziny mnie czyta????? 🙂

A propos wczorajszej wizyty: był  Maciek z Darką i psem Putkiem. Zabawnie było sobie pooglądać zabawy obu piesków i naszej Pepy i Putka. Najpierw było delikatne obwąchiwanie, albowiem pieski spotkały się po raz pierwszy w życiu, potem było zwiedzanie domu przez Putka ( co prawda był już w tym domu, ale trzeba sprawdzić, czy coś się nie zmieniło) i pilnowanie własnej miseczki przez Pepe, bo a nuż wszystko jej ten gość wyżre i  biedna Pepe głodna zostanie, ale potem już były szaleństwa. Pełna podziwu byłam dla Putka, bo ten 14 letni sznaucer wcale w hasaniu nie ustępował młodej jednorocznej buldożycy.
Zabawa była przednia, co chwilę krótkim odpoczynkiem przerywana i znów po chwili kwitnąca nowym szaleństwem, Oczywiście Putek był w swojej nowej, już świątecznej szacie, czyli był pięknie ostrzyżony i mógł naszej małej Pepie w oko wpaść. I Putkowi bardzo podobała się nowa dziewczyna i nawet jakieś miłosne  karesy ku niej słał, na szczęście tylko na próbach wszystko się skończyło.
I tak całkiem miło ten wieczór nam minął na rozmowach, piciu kawy i obserwowaniu naszych miłych czworonogach.
Maciek przyniósł mi też lekarstwo na sen, ale jeszcze wczoraj jakoś się wstrzymałam od zażywania, jakoś tą noc z trzema pobudkami w środku przeżyłam.
Podobno pani doktór, która wypisywała mi ten lek ( a jest to mój lekarz pierwszego kontaktu) powiedziała, że ta moja bezsenność to wynik…uzależnienia się od komputera. Może i coś w tym prawdy jest, z tym, że ja w tej chwili raczej więcej komputera używam do oglądania seriali czy filmów, niż do serfowania po necie, ale skoro tak pani doktor twierdzi…….
Dziwne jest to moje spanie, bo niby jestem śpiącą i zasypiam, śpię około 2-3 godzin i budzę się całkiem wyspana, potem znów coś tam w nocy robię i po 2 godzinach znowu zasypiam na kolejne 2-3 godziny. Wczoraj na przykład przemogłam się i nie spałam przez dzień ani minuty, dlatego już o 9.30 byłam taka śpiąca, że poszłam się umyć i położyłam się tak parę minut przed 22, aby już o 1.15 obudzić się całkiem wyspaną.
No dobra, dzisiaj wypróbuję tej tabletki, zobaczymy czy starczy mi  po nich snu na całą noc.
A nawracając do tytułu mojego dzisiejszego wpisu to powinno być w tytule nie księżniczka, ale Nieśpiąca Księżniczka, czyli całkiem inna bajka, niż dotąd znaliśmy, Tylko kto taką bajkę napisze?

Pogoda na sierpień też  zapowiada się ciekawie, może w przyszłym roku będziemy mieli powtórkę z tegorocznych pięknych wakacji????

Miłego dnia, nabierajcie siły przed czekającą nas przedświąteczną harówką

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s