Każdy dzień przynosi nowe rozwiązania

 

Tak dzisiaj mówił Jerzy Miller, po spotkaniu  Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która została powołana przez prezydenta Komorowskiego na wskutek niebezpiecznej sytuacji  na Krymie i na Ukrainie.
Tylko na razie niewiele tych zmian widać, wszyscy gadają i gadają, a Putin dalej  robi swoje.
Co prawda Angela Merkel stwierdziła, że Putin żyje w nierealnym świecie, oj, powiedziałabym, że jego świat jest całkiem realny, tylko i on i inni wszyscy mają inne spojrzenie na realizm tego życia, on po prostu dąży do osiągnięcia tego, co sobie z zimną krwią zaplanował, tak jak kiedyś robili to Hitler czy Stalin.
A co my możemy malutcy zrobić, skoro inne potęgi tego świata mają poprzez interesy powiązane ręce? Bo wiadomo, że zawsze w sumie chodzi o finanse i to nie byle jakie finanse i tylko łatwo się mówi, że można przykręcić kurek Putinowi i nałożyć na niego różne ekonomiczne sankcje, tylko w sumie kij zawsze ma dwa końce i te sankcje mogą się rykoszetem odbić na tych, którzy usiłowali je nałożyć. Stąd pewnie to ” cackanie” się z Putinem przez Obamę, Merkel i im podobnych. Każdy patrzy „swojego”, nie dać za dużo, ale też i nie stracić za wiele,
A my tylko czekamy, jak losy tego świata się potoczą, trzeba jednak przypomnieć sobie, że zawsze wielki kryzys  ekonomiczny rozwiązywany był przez wojenne działania – oby teraz też tak się nie skończyło.
Bo uleganie agresji Rosji  świadczyłoby niestety o tym, że w momencie zagrożenia naszego Kraju tez nie bardzo moglibyśmy oczekiwać żadnej pomocy, znów zostalibyśmy sami, jak w 1939 roku, gdy zostaliśmy zaatakowani przez Hitlera, a zachód obserwował nas tylko z daleka, Co prawda teraz niby mamy gwarancje ze strony Unii i ze strony NATO, ale czy to na pewno było dla nas wystarczające w razie niebezpieczeństwa?
Wojna, niestety jest to straszna rzecz, zawsze znajdzie się jakiś agresor, któremu wydaje się, że cały świat powinien podlegać jego wpływom i dopóki robi to w niewielkim zakresie, nawet mu się to udaje, ale gdy apetyt agresora rośnie wreszcie znajdzie się ktoś, kto potrafi zjednoczyć siły i dać napastnikowi  srogą nauczkę. Oby teraz świat był mądrzejszy i na zimne chuchał, a nie czekał na zły rozwój wypadków.
Bo jak ongiś śpiewała Tamara Miansarowa, radziecka pionierka :

Zawsze niech będzie słońce,
Zawsze niech będzie niebo,
Zawsze niech będzie mama,
Zawsze niech będę ja.
Dzisiaj nie ma już ZSRR, ale niepokój i inwazja przychodzi z jego następcy, Rosji.
I trzeba być niewiarygodnym cynikiem, nie szanując tych słów i wyciągać rękę po to, co do niego nie należy.
Każdy naród ma prawo do tego, by mieć swoje słońce, swoje niebo i swoją mamę.

Zaczął się nam nowy tydzień, może on przyniesie jakieś pozytywne rozwiązania? Oby tak było.