najgorszy z najgorszych

 

Jaki może być najgorszy sen??? oczywiście ten z zębami.
A tej nocy, w śnie oczywiście, wyrywano mi dwa zęby obcęgami. I to w dodatku dwie pierwsze górne jedynki.
Czy to jest sen na wskutek ostatnich  moich rozmowach z Magdą o zębach, czy kłopotach Mii  ( wypadają jej te mleczaki  i zawsze są te same kłopoty, czyli uciekanie i  chowanie się u mnie  przed Ojcem, który chce ten kiwający ząb jej usunąć ” domowym” sposobem?
A może niestety jest to zapowiedź jakiegoś nieszczęścia, który nade mną wisi, bo wiadomo,, że sen o zębach bardzo źle wróży………
Sen – mara, Bóg – wiara, miejmy nadzieję, że nic złego się nie stanie. Ale muszę na wszelki wypadek być czujna, chociaż to i tak nie wiele pomoże.
Chociaż wczoraj we Faktach czytałam artykuły, które mroziły, wieszczyły bliską zagładę świata, już podobno było wiele faktów z przepowiadanego armagedonu, do połowy kwietnia wszystko ma podobno się sprawić, a o tym wieszczył między innymi Ojciec Pio.
Dobra, Fakt to ( obok SE) największy brukowiec i już wiele razy koniec świata głosił, czy tym razem tez to będzie tylko  plotka???
Lepiej o tym nawet nie myśleć, szczególnie, że dzisiaj jest piątek, czyli początek przecudnego podobno weekendu, ano zobaczymy.
No i oczywiście z musimy jeszcze z Magdą ogródek ” uzupełnić”, cobym potem  mogła sobie usiąść na tarasie i swoje oczy sycić pięknem natury.
Żadem armagedon nam w tym przeszkodzić nie może. Już mamy pelargonie wiszące i azalie, różę pnącą, ale jeszcze coś pięknego posadzić, a potem tylko będę fotografowała i fotografowała
Miłego piątku zatem życzę i serdecznie pozdrawiam.