do świąt coraz bliżej

Ale wciąż jeszcze nie czuję tej atmosfery świątecznej. Może to chłodna pogoda tak czyni? A może dopiero poczuję się świątecznie, gdy w Modlnicy będę?
E, jakoś ostatnio dosyć często jestem taka  ” nie dowarzona” jakaś, być może dlatego, że za mną znów ta jedna z ciężkich nocy?
Tym razem w środku nocy musiałam pić mleko i zajadać go suchą bułką ( koniecznie suchą, na żadne dodatki nie przychodził mi smak), bo mój wrzodzik znów sobie postanowił zaszaleć, a na niego nie ma mocnych. Zresztą i tak kilka razy się budziłam, znów byłam księżniczka na ziarnku grochu, której każda zmarszczka na prześcieradle przeszkadza. Okropną malkontentką ostatnio się stałam, prawda? SKS – trudno, taka jest prawda.
I właśnie teraz najchętniej bym sobie pospała, niestety, muszę się już do pracy pomału zbierać, chociaż poduszka kusi ” chodź, przytul swoje liczko do mnie”
Zresztą jeszcze tylko kilka dni i wszystko ma ruszyć z impetem do przodu, czyli będzie  czynne moje stanowisko pracy, już jestem na poniedziałek 5 maja umówiona z moim panem doktorem od kręgosłupów, będziemy razem efektywnie  działać, on będzie  leczyć biedne  schorowane dziecinne  kręgosłupy, a ja je będę „fotografowała”
Z ostatniej chwili : za oknem zaświeciło słoneczko, Na razie jest ” walka” niżu z południa i wyżu ze wschodu, co ma przynieść podobno poprawę pogody, zwłaszcza w święta. Ano zobaczymy
No to życzę miłego czwartku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s