Niech żyje końska maść!

 

Niech żyje, niech żyje, ona jest rzeczywiście rewelacyjna. Są 2 rodzaje tej maści : rozgrzewająca i chłodząca. Nie bardzo wiem, jaka jest różnica w działaniu obu, ale kiedyś Monika dała mi tą maść rozgrzewająca i wczoraj poczułam, jak bardzo silnie działa. Co prawda już się na niej raz przekonałam ( wtedy okrutnie bolało mnie kolano), że jest wspaniała, ale wczoraj okropnie rozbolał mnie znów lewy bark, tak, tak, ten co zwykle. Ból był okropny, nawet nie mogłam ręką sięgnąć po torebkę, taki był silny i przeszywający. Wtedy przypomniałam sobie, że mam w lodówce tą właśnie maść. Dobrze nią sobie bark natarłam, wlazłam pod koc, którym mocno się otuliłam i za chwilę poczułam wielkie gorąco w tej okolicy, tak jakby mi ktoś przyłożył ciepły termofor. Ale to gorąco było bardzo miłe ( nawet mnie uśpiło), a po przebudzeniu poczułam wielką ulgę. Nie, zupełnie mi ból nie przeszedł co prawda, ale już nie był taki dotkliwy.
Więc na noc znów sobie posmarowałam tą maścią bolący barki i……..
Może obejdzie się bez wizyty u zaprzyjaźnionego chirurga, chociaż z kolei przydałoby się, żeby mi przepisał masaże na kręgosłup szyjny ( wtedy i bark mniej boli, bo nie ma ucisku na przechodzący tam nerw) i na kręgosłup lędźwiowy. Już chyba rok minął, gdy ostatnio się masowałam, więc może już mi się te zabiegi na NFZ należą, skoro nie jadę do sanatorium, przynajmniej tak się trochę bym podleczyła. Bo wiadomo przecież, że coś tam boleć musi, według powiedzenia, że gdy kobieta w pewnym wieku budzi się rano i nic ją nie boli znaczy, że nie żyje.
Rano obudziłam się przed czwartą godziną, było mi okropnie gorąco po tej maści, więc musiałam wstać. Przy okazji zażyłam sobie nimesil i raz jeszcze posmarowałam  ten bark i jeszcze na moment sobie podrzemałam.
No, ale jaki jest skutek tej mojej terapii?? ręka boli, ale znośnie, pewnie jeszcze kilka dni będę się smarowała, albo…. w końcu wyląduję u pana doktora.
E tam, cały mój wpis o tym samym, nudne.
Zrobiło się paskudnie za oknem, w nocy padało, teraz kropi, wiadomo, weekend się zbliża.
O polityce zgodnie z planem ani słowa, po co miałabym się tu wyżywać?
No to życzę miłego ( mimo złej pogody) dnia

P.S. znów mnie teraz mocniej  rozbolała ta ręka, nie jest dobrze….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s