piątek z lekarzem

 

Niestety, nie odbędzie się bez wizyty u miłego pana doktora Zbigniewa i od blokady.
No, ale przecież w końcu  ile można przecież cierpieć i być na silnych środkach przeciwbólowych?
Tym bardziej, że w sobotę zapowiada się miła urodzinowa imprezka u Jacka, z okazji jego urodzin i muszę być pełnosprawna, szczególnie też i moja ręka, żebym kielicha mogła do góry podnosić 🙂 Chociaż kielichy podnosi się prawą ręką, mnie boli lewa, ale jaką kwaśną minę bym miała, gdybym nadal cierpiała?
Ale wcale się nie boję na szczęście tej blokady, z takich wprawnych rąk pana doktora? nigdy!!

Dzisiaj dom znów nam się popołudniu zaludni, rodzinka wraca już z Grecji, a piesek wraca z „wygnania” do Ksawera, czyli ( przynajmniej przez kilka dni) będzie „normalnie”, a potem….zobaczymy, pewnie znów gdzieś wyruszą w świat.

Tak więc przede mną dzień pełen wrażeń, a co z tego wyniknie, ano zobaczymy.
Na szczęście pogoda za oknem całkiem optymistycznie do życia nastawia i całe szczęście, bo na jutrzejszy dzień szykuje się całkiem miła pogoda, nie za gorąco, nie za zimno, tak w sam raz ( tylko po co ty bólu w moje ramię wlazł???)

Życzę przyjemnego piątku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s