Koniec przyjemności

 

Teraz same obowiązki, wiadomo, poniedziałek.
Coś mi się knoci mój główny komputer, sam nagle się wyłącza, aktualnie go skanuję, ale pewnie to będzie za mało, trzeba znów mu zamówić „wizytę lekarską” u pana Józia. Tylko, że on ostatnio ma bardzo mało czasu, ale fakt, gdy sytuacja jest podbramkowa, zawsze stara się pomóc.
No tak, gdy od poniedziałku zaczynają się kłopoty, ciągną się one  potem przez cały tydzień, taka jest już zasada współzależności komplikacji i życia.
Strasznie mnie denerwuje, że tak wszystko pomalutku się ładuje w moim  komputerze, fakt, że jeszcze go skanuję, więc to też obniża prędkość, ale nie będę się w związku z tym dzisiaj rozpisywała, bo nie chcę kilkukrotnie  przepisywać tego samego tekstu .
Powiem tylko, że rodzina przyjechała wczoraj po godzinie 23, ale wcześniej wyszłam ( jednak) z sunią na nocny spacerek, nie chciałam już jej dłużej męczyć.
Skakaniom i radościom po ich przyjeździe  nie było końca, no cóż, w końcu to oni są jej właścicielami, moja „władza” już się definitywnie skończyła.
Na pocieszenie dodam, że nie tylko ze mną sunia wydziwia tak na tych spacerkach, gdy się jej nie chce dalej iść dalej, zaprze się łapami i koniec, nie ma zmiłuj się.
Im tez tak robi ha, ha, no chyba, że wie, że to będzie prawdziwy długi spacer na przykład na Błonia, wtedy dzielnie maszeruje.
Ot, taki ma charakterek i co poradzisz na to. Ale gdy rodziny jeszcze nie  było, Pepa bardzo mnie pilnowała, chodziła za mną krok w krok i do kuchni i do łazienki, widać pilnowała, żebym też gdzieś jej nie znikła i nie pozostawiła biedną sunię na pastwę losu. Bo co prawda Ciocia Ewa to nie pan Tomek, czy ulubiona Zoja, czy Mia, ale zawsze coś tam jeść i pić da, czasami pogłaszcze i na siusiu wyprowadzi…. Lepiej, żeby też się nie wyprowadziła gdzieś z domu.

Nie mam siły już nic słuchać i czytać o wydarzeniach na Ukrainie, jestem tym coraz bardziej przerażona i ciągle się zastanawiam, do czego to prowadzi???

A ponieważ dzisiaj jest poniedziałek, to życzę udanego całego tygodnia, samych 7 słonecznych i ciepłych dni , a przede wszystkim miłego poniedziałku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s