Bardzo przykra wiadomość

Wczoraj, po bardzo ciężkiej chorobie odeszła od nas  aktorka, śliczna  Anna Przybylska.
Była wspaniałą aktorką ( kto nie pamięta jej jako Marylki w Złotopolskich), była wspaniała matką. Pozostawiła troje, całkiem jeszcze małych dzieciaków:
Wiem, co one mogą czuć, sama zostałam półsierotą w wieku 10 lat. Strata Matki jest najgorszą rzeczą, która dziecku może się przydarzyć, pozostaje ból i pustka przez całe już życie. Dlatego najbardziej właśnie współczuję Jej dzieciom, już nigdy nic nie będzie takie same, mimo, że mają kochanego Tatę, ale jednak Mama ma szczególne miejsce w sercu każdego dziecko. Mam nadzieję, że teraz z wysokiego niebiosa będzie nadal opiekowała się swoimi dzieciaczkami i będzie czuwała, by krzywda im się nie działa.

Pisałam wczoraj o niespodziance, która na mnie miała czekać i…….niespodzianka rzeczywiście się spełniła.
Tak po prawdzie miałam wcześniej tzw cynk, ale i tak sprawę potraktowałam jako miłą niespodziankę.
Mianowicie przyjechała wczoraj do mnie Magda i całkiem milo spędziłyśmy popołudniu.
Oczywiście zamówiłyśmy pizzę, która wraz z dziewczynkami czyli Zojką i Polą smacznie skonsumowałyśmy.
Oczywiście były i rozmowy, na których czas szybko nam mijał, niestety już po 18 zaczęło szarzeć i Magda musiała się zbierać do domu.
Przynajmniej raz na jakiś czas role się odwróciły i to tym razem mój dom był gościnny dla Magdy. Co prawda nie było wspaniałego tarasiku, ale okno było szeroko otwarło, więc świeże powietrze ( z lekką nutą zapachu benzyny i innych oparów)) wpadało do okna, promyczki słoneczne też  i myślę, że Magda była tak samo zadowolona jak ja, gdy ją odwiedzam.

A dzisiaj powitał mnie całkiem mglisty poranek. Podobno nawet odloty i przyloty samolotów zostały na podkrakowskich Balicach wstrzymane.
Szkoda, ale może jednak słonko dzisiaj też z nami się przywita, jak wczoraj?
Dzisiaj mam popołudniową zmianę, więc mam rano nieco więcej czasu na….. no właśnie na co?
W każdym razie wiem, ze dzisiaj znów będę musiała wydać mnóstwo pieniążków na lekarstwa, a piątek Maciek przyniósł mi stosowną receptę i pewnie gdzieś znów około 200 zł wypłynie z mojego konta. Ale czego nie robi się dla zdrowotności?
Na szczęście będę potem miała czas aż 2 miesiące na następne takie zakupy.

Dobrego nowego tygodnia życzę, dobrego poniedziałku.

p.s. PIS zaczyna w piętkę gonić ?????? Coraz większe, bzdurne błędy popełnia……