ale miło i słonecznie jest za oknem

 

 

Aż chce się żyć, aż chce się pracować.
Tylko akurat gdy już będę wracała z pracy po popołudniowej zmianie za oknem szarówka.
Nieprzyjemne to. żal mi tych czasów, gdy słonko o ósmej wieczór dopiero zachodziło.

Z ciekawostek : Adaś Hofman, ulubieniec pana prezesa został ( chyba) wczoraj na jakiejś konferencji w Elblągu  upokorzony, bo dostał od dziennikarzy złoty nocnik, by nie musiał się już załatwiać na trawnikach w Elblągu. Pan prezes szybciutko konferencję jak niepyszny zakończył i zszedł wraz ze swoim przydupasem Adasiem ze sceny, bo to jednak był wielki obciach dla Pisu.  Hofman nie przyjął prezentu, a jego ochroniarze rzucili, słownie  r z u c i l i  tym  nocnikiem w kierunku dziennikarzy.
Ot cała pisowska kultura. A oni nas chcą jeszcze czegokolwiek uczyć???
Za to były minister zdrowia ( oczywiście pisowiec) wymyślił sobie, że najlepszą metoda na naprawę sytuacji w zdrowotności jest zlikwidowanie NFZ.
Ot, tak, pstryk, zlikwidują NFZ i problem sam się rozwiąże.
No tak, radzić i zakazać zawsze można, ale należałoby przy tym panie ministrze dać  i potem wdrożyć w życie jakieś projekty zastępcze.
Ale pomysłu PIS na to oczywiście nie ma żadnego. PO też zresztą  nie ma i tu jest   ta ” bieda”, czyli pies pogrzebany.
A można by, podobnie jak lecznictwo otwarte szpitale  skomercjalizować , bo szpital mógłby wtedy podpisywać konkretne kontrakty, wcale niekoniecznie ze szkodą dla ludzi biedniejszych, przecież prawie każdy jest ubezpieczony i właśnie wystarczyłoby, by ubezpieczalnie przejęły obowiązek płacenia  za  chorych.
Można by wprowadzić dodatkowe ubezpieczenia dla tych, których stać na to, mieliby lepsze warunki leczenia. Podobnie jest w USA, tam każdy płaci ubezpieczenie do spółki z pracodawcą i w zależności od stawki ubezpieczenia ma zatwierdzone warunki leczenia. Ci, których nie stać by było na opłaty dodatkowe leczeni by byli jak dotychczas z opłacanych w ZUS-ie stawek. Oczywiście trzeba by było to wszystko dograć, żeby nikt nie miał pretensji i żeby również ci słabo zarabiający czy bezrobotni też tą ustawą byli objęci.
Ale na szczęście to nie mój problem, ja nie będę startowała do Rady Narodowej w najbliższych wyborach.

Życzę przyjemnego czwartku