FATUM

Fatum jakieś nad naszą kamienicą chyba wisi, bo wczoraj popołudniu znów zalało mieszkanie na parterze.
Oczywiście skończyło się to zamknięciem wody aż do poniedziałku. I znów jesteśmy o suchych kranach i nie tylko.
Na całe szczęście tuż przed tą katastrofą zdążyłam się wczoraj wykąpać, bo kto wie, kiedy znów z tym urządzeniem, który nazywa się tusz znów się spotkam. Koszmar jakiś. Za co te wodno – kanalizacyjne plagi na nas padły, co za co??? A tak się cieszyłam, że już mam jako taki spokój.
Widać ktoś na górze uznał, że miałabym zbyt nudne życie, więc mi go jak może uprzyjemnia. Tylko jak długo to ma jeszcze trwać?????

Wczoraj powróciła rodzinka z wczasów na Krecie. Mia jest wypoczęta i pięknie opalona na czekoladkę. A dzisiaj rano znów pojechała wraz ze swoim ojcem jako opiekunem na casting do Warszawy. Ciekawe w jakim filmie, no i kiedy znów będę mogła ją podziwiać. Taka artystka nam w rodzinie wyrosła!

Dzisiejsza niedziela jakaś ponura. Podobno dopiero w środę powróci do nas  piękna, letnia pogoda.
Dzisiaj więc zanurzmy się w ponurości dnia i odpoczywajmy, wszak mamy dzisiaj niedzielę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s