i znów się stroję

Ale ostatnio się stroję. Dzisiaj Renia przyniosła mi prosto ze sklepu, w którym pracuje śliczne obcisłe czarne spodnie ( tym razem nie getry), a do tego śliczną włoską, kolorową bluzeczkę. Zmierzyłam, ba, nawet w tych nowych ciuchach się sfotografowałam i……. zapłaciłam za towar, teraz już jest mój.

 

Już dwie osoby zarzuciły mi, że jestem próżna, może trochę tak, ale mnie naprawdę cieszą moje osiągnięcia, które jeszcze całkiem niedawno były tylko moimi marzeniami, a teraz się po prostu spełniają. To takie miłe.
Pewno, że jest jeszcze wiele niedociągnięć, o których świetnie wiem, ale po pierwsze nie od razu Kraków zbudowano, a poza tym wcale za sobą jeszcze nie mam dużo czasu od początku mojej metamorfozy, za to mam go jeszcze sporu przed sobą i chcę to wykorzystać, bo jak już kiedyś pisałam, chcę żyć co najmniej 100 lat, jeśli nie dłużej, a to życie musi być zdrowe, bez żadnych kalectw.
Wczoraj był u Moniki ten kolega – doktor, chirurg, który załatwiał mi operację. Owszem, pochwalił moje wyniki w odchudzaniu, ale doradził, że powinnam poddać się jeszcze jednej operacji – mianowicie operacji plastycznej brzucha, która zniweluje ten przeszkadzający wałek reszty tłuszczu i zwisającej skóry. Oczywiście, może pozostać tak jak teraz, pewnie jeszcze troszkę i mnie ubędzie, chociaż teraz już przyznam bardzo powolutku, ale niestety nie do końca, nawet basen i gimnastyka nie pozwoli do całkowicie tej wady usunąć. Oczywiście muszę jeszcze trochę na taką operację poczekać, najwcześniej można bowiem ją zrobić  mniej więcej  po roku od poprzedniego zabiegu, tak mam więc jeszcze sporo czasu do przemyślenia.

Dzisiaj ponury bardzo dzień za oknem i w naszym domu, rano przyszła wiadomość o śmierci Mamy Tomka.  Prawie tydzień temu Rodzice Tomka mieli tragiczny  wypadek samochodowy, w którym prawie na miejscu zmarł Ojciec, a dzisiaj rano Mama Tomka.
Straszna wiadomość!!!! Ona była młodsza ode mnie o 3 lata, pełna życia, uśmiechnięta……
Przed wielu laty połączyła ich prawdziwa Miłość i teraz ta Miłość ich nie rozdzieliła, lecz ponownie złączyła, już na zawsze.
Tak więc dla mnie i domowników będzie to bardzo smutny weekend, bardzo ich Oboje  lubiłam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s