i znowu ten Lenin

 

Oczywiście ten tortowy gif nie jest umieszczony dla uhonorowania Władimira Iljicza, raczej inną solenizantkę miałam tu na myśli 🙂

No tak, dzisiaj kolejna rocznica jego urodzin. Już 146- sta. Ale mam „wspaniałego” patrona co?
A nie mogła mnie Mama urodzić dzień wcześniej, przynajmniej urodziny obchodziłabym z Królową Angielską Elżbietą II, a tak muszę ją obchodzić z wodzem rewolucji, chociaż sama rewolucyjna z natury nie jestem.
Leninowi nic już życzyć nie mogę, leży sobie spokojnie zabalsamowany, ma  zatem zapewnione życie doczesne tu na ziemi (chyba, że zmienią się jakieś plany co do dalszej potrzeby jego mumifikacji, o czym co jakiś czas wspominają w prasie), a czy ma życie doczesne tam, gdzie jego dusza przebywa, nie wiem, bo przecież sporo  sporo ma przecież grzechów na sumieniu, ale nie mnie jest pisane je policzyć. Zresztą całkowicie ta sprawa mnie nie obchodzi.
Ale wiem, czego sama sobie w dniu dzisiejszym życzyć mogę: spokoju i odrobinę tej radości z życia, którą do tej pory posiadałam. Niech wszystkie moje marzenia, szczególnie te o wygranej w Lotka na czele, się spełniają.
Mówią, że pieniądze szczęścia nie dają, ale jednak do życia są przecież konieczne, o czym właśnie się na własnej skórze przekonuję.
Wszystkiego dobrego Ewuniu, w dniu Twoich urodzin, żyj tak, jakby wszystkie kłopoty miały Cię omijać a życie miało składać się tylko z samych radości.
No nie, sama sobie składam życzenia urodzinowe, to już szczyt… no właśnie czego szczyt??? Pewnie samouwielbienia.
Ale co mi tam, jedne życzenia więcej nie zaszkodzą.
Ale też wiem, że nigdy nie może być tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. I taką mam nadzieję. To jeszcze trzyma mnie przy życiu o prawie zachowanym spokoju ducha. Co prawda prawie, ale to jest i tak dużo. Ale szczególnie w takim uroczystym dniu jak dzisiejszy, wszystko liczy się podwójnie. Nadzieja też!
Jest jedno pewne, miał być dla mnie ten 65/66 rok życia przełomowy i taki właśnie będzie. A ode mnie i od mojego szczęścia zależeć tylko będzie, jak mi ten czas i te kilka lat następnych przejdzie. A więc i też sporej dozy optymizmu mogę sobie też urodzinowo życzyć, bo tylko takie pozytywne nastawienie daje dobre rezultaty. Zawsze powtarzam wszystkim „myśl pozytywnie”, to jest przecież takie ważne, dzisiaj powtarzam też i te słowa samej sobie.

Byłam wczoraj zobaczyć to ewentualne nowe mieszkanko. W porównaniu z moim obecnym mieszkaniem to klitka. Ale trudno porównywać mieszkanie w bloku z mieszkaniem w starej, przedwojennej kamienicy, prawda? Pokoik wielkości chyba mniej niż połowa mojego, no nawet powiedziałabym 1/3  mojego pokoju, już umeblowany, tak, że nic już tam więcej wsadzić się nie da. Minusem jest brak prysznica, jest za to wąziutka wanna, dla mnie super niewygodna, ba i super niebezpieczna,(nie jestem przecież całkowicie sprawna), ale w tej sprawie mam jeszcze rozmawiać z właścicielką. Pralki nie ma, musiałabym wziąć swoją z obecnego  domu, podobnie jest i z brakiem telewizora, ale jest podłączenie do internetu, który musiałabym za 45 zł miesięcznie sobie wykupić. Na razie mieszkanie pokazywał mi ajent. Plusem jest dosyć spory balkon u i całkiem przyzwoita, nawet nie taka mała kuchnia. Oczywiście jest też i winda, trzeba do niej po kilku schodkach co prawda wejść, ale to nie jest aż taki problem. W sumie wyszedł mi z tego mały plusik z niewielkimi minusikami, o których wspominałam. Za to okolica dosyć ładna, zazieleniona, w pobliżu sporo sklepów, na przeciwko bloku nawet kościół, na który miałabym widok z   balkonu, a do pracy miłą alejką będzie około 10 minut spacerkiem.
Ale i tak, czy tak musiałabym na to mieszkanie jeszcze chwilkę poczekać, bo na razie do ostatnich dni kwietnia jest ono wynajmowane, a potem właścicielka planuje jeszcze jego odświeżanie. Więc na razie muszę  uzbroić się w cierpliwość i czekać na dalszy rozwój wypadków. A może w tak zwanym międzyczasie znajdę jeszcze inną, fajniejsza ofertę?

Ale na dzisiaj smutki precz, dzisiaj ma być mój radosny dzień, zwłaszcza, że V.I.P. zapowiedział się z wczesno po popołudniową wizytą, gdy tylko przestanie śpiewać w swoim chórze. Pewnie będzie to robił w dniu dzisiejszym szczególnie dokładnie, aby nabrać odpowiedniego timbru głosu, by ładnie potem  odśpiewać mógł mi tradycyjne 100 lat.
Szykuję więc niewielką przekąskę z tej okazji, żeby jednak miała czym gościa poczęstować. Tylko nie wiem, czy mój gość będzie taką nieco dietetyczną przekąską usatysfakcjonowany. Zobaczymy.

No to mamy dzisiaj 22 dzień pięknego miesiąca, kwietnia.
Imieniny dzisiaj obchodzą:  Kaja, Wanesa oraz Agapit, Gaja, Gajusz, Leon, Leona, Leonid, Leonida, Lucjusz, Łucjusz, Łukasz, Soter, Strzeżymir, Teodor, Wirginiusz

Wszystkiego najlepszego dla wszystkich dzisiejszych imieninowych i urodzinowych Solenizantów.
Cytat na dzisiejszy dzień : „Lepsza cnota w błocie, niż niecnota w złocie.” –  Mikołaj Rej 

Wstał piękny, słoneczny dzień, może jeszcze bardzo chłodny, ale zapowiadający się na naprawdę wspaniały.
I taki ma właśnie być i takiego wszystkim życzę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s