nie zapomniałam !!!

Dzisiaj kolejna środa  –  dzień świąteczny dla mnie i dla Ulki.
Pozdrawiam Cię serdecznie Ulu w ten nasz środowy dzień i całuski i serdeczności jak zwykle do Ciebie przesyłam z wieloma uśmiechami, chociaż dzisiaj zapewne i dla mnie i dla Ciebie i wielu jeszcze innych osób to dzień raczej smutny, albowiem dzisiaj o godzinie 11-stej  pożegnamy na Cmentarzu Na Wólce w Warszawie naszą Kochaną koleżankę Hnovę.

Ani Ja, ani Ty nie możemy niestety dzisiaj towarzyszyć w Jej ostatniej już ziemskiej drodze, ale przynajmniej wirtualnie możemy złożyć na Jej grobie tę  różę i zapalić światełko, które niech Jej towarzyszy już przez całą wieczność.
Również i u siebie w domu  zapaliłam w dniu dzisiejszym świeczkę w intencji pamięci Hnovy.
Jaką była wspaniałą kobietą i przyjaciółką już pisałam, nie ma potrzeby się powtarzać, bo każdy kto Ją znał będzie już na zawsze nosił Ją w swoim sercu, w swojej pamięci.
Za wcześnie odeszłaś od  nas Hnovciu, stanowczo za wcześnie, ale spoczywaj w spokoju i radości wiecznej, na którą sobie  swoją niezwykłą dobrocią w pełni tu na tej ziemi zasłużyłaś,

Aparat rentgenowski na szczęście już jest naprawiony i dzisiaj znów staruję z moją pracą. I całe szczęście, bo bardzo nie lubię sytuacji, gdy muszę się tłumaczyć pacjentom, dlaczego nie można w danej chwili zrobić zdjęcia, skoro wcześniej są zarejestrowani.
Zawsze czuję się poniekąd wtedy winna, ale przecież to jasne, że nie jestem w stanie przewidzieć kiedy taka awaria nastąpi i jak długo będzie trwać.
Tak jak pisałam, pan inżynier na szczęście znalazł wczoraj  czas dla naszego aparatu i potraktował nas nie tylko bardzo solidnie, ale wręcz priorytetowo, stąd kłopoty, przynajmniej taką  mam nadzieję, na dłuższy czas się oddaliły.

Wczorajszy dzień nie należał do tych najcieplejszych, bo troszkę chłodnawy wiatr psuł nam nieco humory, ale przynajmniej było słonecznie.
Teraz dni już są o wiele dłuższe i później słonko zachodzi (jeżeli oczywiście w ogóle się pokaże) i całkiem późno zapada zmierzch, a potem wieczór.
A ptaszki tak pięknie i wesoło już śpiewają….
Naszym bocianom w Przygodzicach jakoś nie bardzo się układa pożycie małżeńskie, częściej ich nie ma na gnieździe, niż są, ale w innych gniazdach, które też można obserwować przez kamerki, bociany doczekały się już kompletu jajek – znak, że będą tam małe bocianiątka.
Tylko żeby bocianie rodzicie i bocianie dzieci przetrwały ten niezbyt ciepły i niezbyt przyjazny im okres.
Kto jest ciekawy, jak wygląda życie w bocianim gnieździe polecam stronę  http://www.bocianyonline.pl/kamery.html
A potem wystarczy tylko z zamieszczonej listy gniazd wybrać te, które nas interesują i wejść na odpowiednią stronę, a kamerka sama już się włączy.
Na przykład w Ustroniu Śląskim bociany doczekały się aż 5 jajeczek. Bociania mama, mimo deszczu, dzielnie jajeczka wygrzewa, a zmoknięty  tata-bocian jej dzielnie sekunduje.  To się nazywa prawdziwa miłość!!!!

Dzisiejsza noc nie należała do tych udanych. Kilkakrotnie budził mnie ból wszelakich moich kosteczek, a rano pierwsze co sięgnęłam po mój zbawienny Nimesil, by troszkę te obolałe miejsca uspokoić.
Naprawdę  Nimesil mi bardzo pomaga, bóle ustępują, albo stają się całkiem znośne i mogę prawie że normalnie egzystować.
A dzisiaj mam już pozapisywanych kilku pacjentów, więc muszę się do nich uśmiechać i nie pokazywać im, że cokolwiek mnie boli. Bo taka moja postawa od razu pozytywne również i dla cierpiącego chorego ma działanie. Wspominam tu mój ostatni pobyt w Szpitalu i tę serdeczność nie tylko lekarzy, ale również i pielęgniarek i pań niższego personelu. Nie jest wcale łatwo zmienić bez żadnego odruchu odrazy brudny pampers, a panie robiły to z uśmiechem i z dobrym słowem. Wiele było pacjentek w wieku bardzo starszym, czasami nawet nie zdającymi sobie sprawy z tego, gdzie się znajdują, ale i dla nich zawsze panie pielęgniarki, czy salowe znajdowały czas, aby je uspokoić, odpowiednio  zaopatrzyć, odnosiły się do nich jak do kogoś bliskiego i za to darzę cały personel moim wielkim szacunkiem.

Dzisiaj na pewno ubiorę już nieco cieplejszy płaszczyk, albowiem zapowiadają nie tylko przelotne opady, ale temperaturę w granicach 7-9 stopni Celsjusza, nie ma więc co marznąć.
Za dwa dni rozpoczynamy długi, majowy już weekend, ciekawe, jaką pogodę nam on przyniesie? Niestety prognozy na ten weekend nie są zbyt optymistyczne, liczę więc tylko na jakieś zawirowania, które ją odmienią i przyniosą nam upragnione ciepło i słońce na niebie.

A do Was też dzisiaj się uśmiecham i życzę, żeby nawet mimo braku słońca ten dzień przeleciał Wam miło  i spokojnie, bez żadnych kłopotów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s