lejący poniedziałek

 

 

Poniedziałek – a za oknem pada deszcz.
Co prawda to jeszcze nie Święta Wielkanocne, a poniedziałek może nie jest lany, ale za to lejący.
A nich sobie popada, może szybciej zielono się wokoło zrobi……
Ot tak sobie pada od wczorajszego późnego popołudnia. A rano było przecież tak ładnie….
Godzina nie podobna do godziny, dzień niepodobny do dnia…….
A przed nami nowy tydzień i znów polityka będzie kręciła w nim swoje lody.
9 marca, czyli za 3 dni rozpocznie się w Brukseli obsadzanie fotela prezydenta Unii, ciekawe, czy Donald Tusk utrzyma się na swojej unijnej posadzie?
Draka zrobiła się na całą Europę, bo jeden, niezbyt politycznie rozwinięty człowiek, za to z okropnie wybujałym EGO i do tego okropnie mściwy postanowił, że zrobi naszemu byłemu premierowi KUKU i w związku z tym wynalazł następnego polityka o wybujałym EGO i po prostu go wykorzystał. Nie ważne, że ten drugi przed całą Europą wychodzi na durnia, ale ważne jest to, że mimo wielkich starań, fortel tego pierwszego się nie uda. Zresztą myślę, że on liczył się z taką myślą, że nie wiele co prawda zdziała, ale przynajmniej Donaldowi krwi napsuje.
Czy tak postępuje Mąż Stanu, za którego koniecznie chce być uznawany?
Historia wszystko kiedyś odkręci, mimo, że teraz pan K i jego partia kręcą i kręcą swoje brudne interesy  ile tylko wlezie.
Do czasu, na wszystkie szubrawstwa koniec kiedyś przychodzi.
Trzymam kciuki za Donalda, chociaż nie przewiduję, żeby mogło go spotkać coś gorszego, niż podłe zagrywki Kaczyńskiego, jednak Donald cieszy się wielkim poparciem i zrozumieniem w Europie.

No to wracajmy do tego deszczu: oj biedne moje kosteczki, znów mi mówią, że one dżdżystej pory nie cierpią i dają temu wyraz.
A wczoraj było bardzo przyjemnie. Na chwilkę na kawusię wpadł do mnie V.I.P, co prawda nie siedział u mnie długo, ale przynajmniej przez jakiś czas nie było nudno. Nudno? ja w swoim towarzystwie też się nie nudzę, mam krzyżówki, telewizor, książkę, oczywiście internet, więc szeroki zakres możliwości.
Ale teraz raczej mało oglądam TV, wolę sobie oglądać seriale na Ipli – ostatnio powróciłam do starych odcinków Szpilek na Giewoncie, bardzo przyjemny i przynajmniej wesoły serial. Ale gdy patrzę, ile teraz te mode dziewczyny muszą wykazać inwencji, aby utrzymać się na swoich stanowiskach, ile muszą wlać swojej przebiegłości i pomysłów, by przechytrzyć knowania niektórych dosyć bezwzględnych szefów, strach, a zarazem i podziw dla nich mnie ogarnia.
Ale i tak w tym niezbyt pomyślnym dla nich czasie, każda z nich marzy nie tylko o swojej karierze, ale każda marzy, albo wręcz jawnie, albo gdzieś tam po cichu, aby spotkać na swojej drodze tego jednego, wymarzonego chłopaka, tę swoją drugą połówkę jabłka, z którym raźniej można brnąć przez zawiłości tego świata, na którym można oprzeć się w momentach zwątpienia.  Czy jednak na wszystkich mężczyznach można się bez obaw oprzeć?
No i ten ważny atrybut tego serialu – szpilki – nie zawsze wygodne, czasami nawet przynoszące ogromny ból stóp, but na wysokim obcasie, którego urokom uległa najpierw główna bohaterka serialu, Ewa, a następnie i inne dziewczyny, czasami nawet z próżności kolekcjonujące to obuwie w dość sporych ilościach.
Kiedyś nosiłam szpilki, no może nie aż na tak wysokim obcasie , jak owe dziewczyny nosiły, ale i tak wystarczająco wysokie, bu skutecznie zniszczyć sobie stopy. Jak to dobrze, ze teraz nie muszę o wysokich obcasach myśleć, zadawałam się butami z płaskimi podeszwami, ale czasami nawet i te nie są dla mnie wystarczająco wygodne. Ale na szczęście nie każdy ma takie kłopoty z obuwiem jak ja.
Zawsze, gdy staję przed problemem zakupów nowego obuwia napadają mnie same czarne myśli, bo wiem, że łatwo nie będzie.
Ale w końcu jakieś obuwie musi nabyć, bo co prawda Wyspiański mówił :” trza być w butach na weselu”, ale niestety nie tylko na takie okazje jest ono konieczne, codzienność niestety też w obuwie jest odziana.

Mimo deszczu życzę całkiem przyjemnego poniedziałku, bez jakiś większych, czy mniejszych kłopotów, bez przykrości . taki normalny, z tendencja do miłych chwil.
I oby się tak dzisiaj i przez cały nadchodzący tydzień działo, by nikomu nie udało się nam tego dobrego humoru zepsuć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s