Dla Ciebie Ulu

Kolejna piękna róża w moim blogu przegląda się w lustrze wody, jakby nie dowierzając, czy jest na tyle śliczna, żeby do Uli pasowała.
Pasuje? Chyba tak ULECZKO !!! Sama oceń, czy jest wystarczająco piękna. Starałam się znaleźć dla Ciebie tę najpiękniejszą, jak zresztą w każdą środę, bo co bez tego cudownej, królowej wszystkich kwiatów środa znaczyła?????Pewnie nie jeden z moich Czytelników zastanawia się, dlaczego własnie ten kwiat dla Ciebie wybrałam.
Dokładnie nie pamiętam, skąd ten pomysł w mojej głowie zakwitł, bo to już tak dawno temu było, nawet nie pamiętam kiedy i z jakiej okazji się rozpoczął, ale wiem jedno, będzie trwał i trwał tak długo, jak trwa nasza Przyjaźń.
No to całuski dla Ciebie Ulu, jeszcze wciąż letnie, nawet ostatnio dosyć gorące.
Ale nawet, gdy już śnieg spadnie, a mróz pokryje drzewa, chodniki i wszystko co się da, moje uczucia Przyjaźni do Ciebie pozostaną zawsze jednakowo gorące.
  
        

 

Rok szkolny zbliża się nieuchronnie bardzo szybkimi krokami. Znów dzieci do ławek szkolnych zasiądą, a potem obciążone różnymi szkolnymi i pozaszkolnymi zajęciami, typu gimnastyka, piłka, języki, korepetycje itd szybko zapomną o słodkich beztroskich chwilach, gdy nie trzeba  było skoro świt się z łózka zrywać i można było poganiać sobie z koleżkami, czy koleżankami przez nieomal dzionek cały, albo beztrosko spędzić czas przed komputerem (oj, dzisiejsza młodzież bardzo wszelakie gry komputerowe uwielbiają.

Wczoraj przeczytałam takie wspomnienia szkolne z okresu PRL-u, czyli akurat z czasów mojej szkoły podstawowej i potem liceum.
Rok szkolny rozpoczynał się 1 września  uroczystą akademią w świetlicy, gdzie pojawiała się młodzież odświętnie ubrana : dziewczynki występowały w mundurkach, chłopcy w granatowych ubrankach (czasem czarnych) i w białych koszulach z zapiętą pod szyją ciemną kokardką.

W  pierwszych latach mojej nauki szkoła trwała od poniedziałku do soboty, dopiero potem wprowadzili dwie wolne soboty w miesiącu, a potem i wolną każda sobotę.
W szkole obowiązywał odpowiedni strój : dziewczynki musiały być ubrane w granatowe fartuszki z białymi kołnierzykami, chłopcy w krótkie ciemne ubranka, nie było mowy o żadnej pstrokaciźnie, jak dzisiaj.Chłopcy musieli mieć krótko przycięte włosy, dziewczynki tez nosiły albo krótkie fryzurki, albo miały je  spięte w warkoczyk, czy w kucyk. Chłopcy nie mogli nosić żadnych kucyków, to było nie do pomyślenia, podobnie jak nie bylo do pomyslenia, aby dzieci miały na rekach tatuaże, albo kolczyki w nosie, czy w języku, lub na wargach, jak to dzisiaj bywa.
Małe kolczyki, wpięte w uszach nosiły tylko dziewczynki.
Nauczycielki sprawdzały czystość kołnierzyków i sprawdzały, czy tarcze przyszyte były należycie na lewym rękawie chałatu, a w chłodne dni były one też umieszczone na rękawach płaszczy, w miejscu tak widocznym, by wszyscy wiedzieli, do której szkoły dany uczeń uczęszcza.
Ach te tarcze, ile było na nich przemyślnych wybiegów, by umieścić je tak, by łatwo się ich po szkole z rękawa pozbyć: były przypinane agrafką, albo szpilką, ale często te uczniowskie pomysły były przez uważne nauczycielki wychwytywane i dopiero potem była awantura, nawet z koniecznością przybycia rodziców do szkoły, albo z wizytą i tłumaczeniem u pani dyrektor, która zawsze była postrachem dla całej szkoły, nie tylko zresztą dla uczniów, ale także i często dla nauczycieli.
Pamiętam, jak na lekcje przychodziła inspekcja, złożona z pani Dyrektor i dwóch pań czy panów z kuratorium, wtedy nauczycielka dwoiła się i troiła, żeby dobrze klasa wypadła, bo to świadczyło też o niej, jaką jest nauczycielką. Miałam taką wychowawczynię, która zawsze bardzo się takimi inspekcjami tremowała i pamiętam, że zawsze w czasie takiej lekcji z wizytatorami najpierw na jej szyi pokazywała się czerwona plamka, potem druga, trzecia, czwarta, aż w końcu cała jej szyja wprost płonęła czerwonością, Zawsze było mi jej bardzo żal, bo  widać było, jak bardzo jest zdenerwowana.
Postrachem w szkole była tez pani higienistka, która sprawdzała czystość głów ( w tym okresie często w szkołach pojawiała się wszawica) i…paznokci, które musiały być czyste i króciutko przycięte.No i następna ważna postać w szkole była pni woźna, która pilnowała porządku w szatni i na korytarzach, dzwoniła na przerwy i goniła wszystkich niepokornych uczniów wielkimi wrzaskami. O tak, woźna,  to była bardzo ważna w szkole persona !!!
Niektóre szkoły miały własne pracownie: fizyczną, czy chemiczną, gdzie przeprowadzało się ciekawe doświadczenia, moja szkoła takich pracowni nie miała, musieliśmy chodzić do innej,  zaprzyjaźnionej szkoły, więc dwa razy w tygodniu mieliśmy zapewniony miły spacerek.
Ale z jakim rozrzewnieniem teraz wspominam te cielęce lata.
Może to były mroczne lata PRL-u, co z tego, zresztą dla obecnej młodzieży też te szkolne, niebawem następujące dni nauki łatwe nie będą, bo będą musieli chcąc, czy nie, być wyznawcami jednej słusznej religii i jednych słusznych poglądów.
I nie będzie zmiłuj się,  dla nieostrzegający pisich reguł, restrykcje mogą być bardzo nieprzyjemne (będą relegować ze szkoły????)

No, ale spokojnie, jeszcze kilka dni  luzu dzieciakom pozostało. Teraz ciężki czas nadszedł dla ich rodziców, którzy do kieszenie głęboko sięgać będą musieli, aby kupić odpowiednie książki, zeszyty, inne przybory szkolne, czasami i coś nowego z ubrania, szczególnie na WF (dawniej nazywaną po prostu gimnastyką).  
O, jest pewna różnica, dawniej w takich sklepach z artykułami szkolnymi przed 1  września były niebotyczne kolejki, bo zawsze brakowało (chyba) tych zeszytów, kredek, gumek itp, teraz można je bez trudu kupić,  w każdym markecie, więc przynajmniej rodzicom kolejki będą zaoszczędzone, niestety wydatki nie będą ograniczone, podejrzewam, że będą nawet troszkę większe niż na przykład rok temu, wszystko przecież drożeje…..

Przyjemnej środy wszystkim, dzieciaczkom też, niech się jeszcze tą resztką wakacji cieszą, póki na to jest jeszcze odpowiedni czas.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s