Wczoraj 290 zł….

 

 

Dzisiaj znów ponad 50 zł  na same leki wydawać trzeba było…. nic, tylko chorować.
Niech to !
Byłam wczoraj u pana doktora Pawła i…okazało się, że jednak najprawdopodobniej mam tę  dnę moczanową, w każdym bądź razie wszystko na to wskazuje.
Oczywiście dzisiaj rano znów musiałam popędzić do przychodni, aby porobić sobie badania krwi, Troszkę było z tym kłopotów, mimo, że dzielnie wypiłam rano 3 kubki wody, ale moje żyły niestety są bardzo toporne ma wszelakie kłucia. Chowają się i już, co im zrobisz?Toteż pani Beata i Pani Ania nieźle namęczyły się nad moimi żyłami, zanim troszkę tej krwi ze mnie wytoczyły. Ale w końcu im się to udało Chwała Bogu, bo co prawda przez samo pobranie krwi zdrowsza nie będę, ale za to pan doktór będzie wiedział. co mi zaordynować. Na razie dostałam lek stowaway przy silnym ataku dny. aby szybko stan zapalny zlikwidować. Muszę go zażywać co 2-3 godziny, aż do ustania bólu.
No a w poniedziałek znów muszę przychodnię nawiedzić, aby podjąć właściwe leczenie. Okropnie się im naprzykrzam ostatnimi czasy, zupełnie jak ta przysłowiowa babcia, która całe dnie w przychodni przesiaduje i zanudza wszystkich swoimi dolegliwościami : Bo wie pani,  pani doktor, tu mnie kluje, tam mnie strzyka, a moja sąsiadka to dopiero cierpi………
Aż tak źle chyba (jak na razie) ze mną jeszcze nie jest, ale jestem na całkiem dobrej ku temu drodze.
Wczorajsza bardzo ciepła pogoda nieco mnie zwiodła, bo dzisiaj już było całkiem nijako. raczej chłodno, pewnie dlatego, że słonka na niebie brakuje.Trochę podmarzłam, ale zdecydowanie a zimowej kurtce, podbitej futerkiem już nie wypada paradować, trzeba się na wiosenne łachy przetransformować.
Ale wiosnę już widać, już czuć.
Kilka dni temu ucieszyły mnie malutkie pierwsze kwiatki na Magdusinej działce, a dzisiaj….wyszłam na balkon i……. 
SĄ. NAPRAWDĘ SĄ MALUTKIE PĄCZUSIE NA KRZEWIE ROSNĄCE NA MOIM PODWÓRKU.
Zawsze takie małe zalążki listków na drzewach i krzewach ogromnie mnie cieszą, bo to znak, że przyroda do życia się budzi.
Nareszcie, powoli, bo powoli, ale zielono wokoło się robi.

HURRA!!! teraz zobaczyłam : nawet do Przygodzic przyleciał już bociek. A wczoraj go jeszcze nie było. Dzisiaj już porządkuje gniazdo, stroszy i poprawia swoje piórka, musi być  elegancki ten Dziedzic, gdy Przygoda do domku przyleci.

Czyli wszystko ma się dobrze.
Byleby tylko polityka powróciła na dobre tory

Miłego piątku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s