Po prostu kocham róże

Po prostu kocham   te kwiaty. Ale jest jeszcze Ktoś, kto również kocha róże, więc dlatego co środę dziele się z Nią własnie tymi pięknymi królowymi wszystkich kwiatów. Oczywiście, że mam na myśli Ulkę, moją Przyjaciółkę z Poznania.
Hallo Ulka, czy mnie widzisz? czy mnie słyszysz????Dzisiaj znów dla Ciebie zakwitła u mnie róża w Twoim ulubionym kolorku – pin.Mamy pełnię lata, piękna pogodę i myślę, że i Ciebie wprowadza ona w doskonały humor.
Chciałoby się powiedzieć: niech lato wiecznie trwa, ale……no cóż, kiedyś jesień musi nadejść, a po niej…Lepiej nie wybiegać myślami na przód, ciesz sie Uleczko każdym słonecznym i wesołym dzionkiem i niech i się po prostu dobrze dzieje. 

Szkoda, że nie mogę dzisiaj złożyć życzeń imieninowych mojemu Bratu Krzysztofowi. Po prostu nie ma Go i pozostaje mi tylko o Nim wspomnieć, pomyśleć i poprzypominać te wszystkie chwile, gdy razem z nami był. Ale mimo, że odszedł, to zawsze w moim sercu, w mojej pamięci pozostanie.Czas nie jest zamazać tego wszystkiego, co było, co pozostało wspomnieniem, do wspomnień też warto się uśmiechać, bo przybliżają osobę tak droga sercu.

Przerażające wieści dochodzące z Grecji po prostu mnie poraziły.
Beznadziejnie trudny do opanowania pożar sieje pożogę, strach, śmierć, tragedie wielu ludzi, nie tylko Greków, ale również i zwyczajnych turystów.Jak to się mogło stać, ze ta strasznie, nieokiełzanie  ten ogień mógł się rozproszyć????
Na pewno trudne warunki pogodowe, spowodowane upałami i spowodowaną suszą są jednym z głównym powodów wybuchu słupów ognia, który ogarniać zaczął co raz większe tereny. Ale przerażające jest również to, że jak przeczytałam, jest możliwość udziałowe w roznieceniu tego ognia przez deweloperów, którzy uważają, że w ten łatwy sposób przejmą tereny już praktycznie nie użyteczne, bezleśne.
Gdyby to była prawda………..strach nawet pomyśleć, jak trzeba by było być bezwzględnym i okrutnym człowiekiem, żeby nawet przez myśl mogła taka niedorzeczna myśl przebiegnąć. 
Ogień jest strasznym żywiołem, o czym mogli również przekonać się Szwedzi, gdzie również wybuchł trudny do okiełzania pożar.Sporo ludzi zginęło podczas tych strasznych dni. Ratownicy odnajdowali w  wypalonych domach resztki zwęglonych zwłok. Ludzie uciekali przed ogniem można rzec piekielnym, który napierał z taką mocą, że trudno nieraz było znaleźć przed nim jakieś schronienie.
Wymiar tej tragedii jest wprost niewyobrażalny i można tylko głęboko współczuć tym osobom, którzy akurat w tej piekielnej kipieli ognia się znaleźli.To był, a właściwie ciągle jest, bo pożar nadal trwa, prawdziwy Armageddon.

Ale i u nas w Polsce niedobrze się dzieje. Wczoraj po bardzo burzliwych obradach Senat zatwierdził nowe wnioski w sprawie Sadu Najwyższego i mimo protestów  opozycji i  mimo licznych protestów Polaków stojących pod gmachach Parlamentu i Prezydenta w Warszawie, ale także mimo licznych manifestacji w wielu polskich miastach,  pisia  ustawa została przegłosowana.
TO NIE PRAWDA, ŻE  RZĄD, PARLAMENT SŁUCHAJĄ SUWERENA!!! Przecież ci ludzie, którzy wołali wczoraj Konstytucja, którzy nie zgadzają się na zawłaszczanie państwa, też byli wyborcami i też swoje głosy oddawali na tych posłów czy senatorów, którzy przedwczoraj i wczoraj  przeciwstawiali się bezprawiu. Oni też dali swój mandat, swój głos, który powinien być  brany pod uwagę, a nie może być lekceważony. Pis ciągle zapomina, że mimo tego co twierdzą, nie mają większości głosów na przeprowadzanie niezgodnych z Konstytucją ustaw, które w sumie będą dla nich zabezpieczeniem w przeprowadzaniu następnych niezgodnych z Konstytucją, a zgodnych tylko z ich widzimisię praw.
PIS doskonale wie, że nie ma mocy do zmiany Konstytucji, więc robia wszystko, żeby ją omijać.
Dzisiaj, albo jutro podpisane wczoraj przez Senat ustawy wyładują na biurku prezydenta i………..jestem więcej niż pewna, że Duda je podpisze, niestety, on też nie liczy się z Konstytucją.
Te zmiany są po to, by zmienić Iszego Prezesa Sądu na „swojaka” i potem zapanować już nad wyborami i nad wszystkimi ewentualnymi zaplanowanymi dalszymi krokami w niszczeniu kraju i przerabianiu go na kraj autorytarny. 
I niestety znów pis nie będzie się liczył z protestami, do końca, na siłę swoje chytre przedsięwzięcia przeprowadzi, a co nam pozostanie??????
No własnie, oto jest pytanie BYĆ, ALBO NIE BYĆ  DLA POLSKI!!!!

Wczorajszy dzień spędziłam „bankowo” – to znaczy usiłowałam swoje długi na kredyt przerobić, co jest w sumie zawodne, bo co prawda dług oddałam, a jakże, tylko ……… automatycznie podjęłam nowy dług, tym razem  w banku, rozłożony na raty.
Oj trzeba teraz pasa zacisnąć, trzeba…..
Może pocieszającym jest to, że wiele osób na świecie żyje dzięki kredytom, ale czasami potrafi on sen z oczów spędzić……

Mimo wszystko życzę przyjemnej środy, słonko jest nam zapewnione, trochę przerażają mnie te upały znad Sahary, które niebawem maja do nas dotrzeć, ale tym się będę dopiero przejmować za kilka dni.

UŚMIECHÓW ŻYCZĘ