całkiem mi się to nie podoba

Chciałam zgłosić swój akces do Komisji Wyborczej i pewnie bym nawet z przyjemnością taka pracę przyjęła, ale jest w tym  coś, co mnie wstrzymuje.
Pewnie, że poprzednim razem też do takiej komisji byłam zgłoszona z innego Komitetu, niż ten, który był zgodny z moimi przekonaniami i wcale na niego nie głosowałam, ale przynajmniej nikt mnie nie zmuszał do podpisywania listy iluś tam  członków, którzy mnie mieliby rzekomo poprzeć.
Bo w sumie okazuje się, że ta lista to wcale nie jest żadne poparcie dla mnie, nie jest to rodzaj zaufania wobec mojej osoby, że oto jestem według tych osób  godna takiej pracy, gdyż jestem człowiekiem prawym i na pewno żadnego przekrętu nie zrobię.
Nie, ja dostałam listy poparcia dla jakiejś partii, która mnie miała „wsadzić” w nagrodę za zyskanie dla nich głosów, na to stanowisko, a która zaistniałabym tylko dlatego, że ja dla tej partii zbierając poparcie, musiałabym tłumaczyć, dlaczego takiej opcji  akurat powinni dokonać. Bo przecież coś tym ludziom, których bym o to prosiła musiała powiedzieć  Czyli chodzi mi o to, że musiałabym  zrobić coś, co byłoby całkiem niezgodne z moimi przekonaniami, wbrew swojej własnej woli, tylko dlatego, żeby zarobić 350 zł.
Jak mogę prosić bardziej lub mniej znajome osoby, by poparły jakąś partię, o której ja sama konkretnie nic nie wiem?
Nie wiem jakie mają przekonania, no może  z wyjątkiem tego, że sami uznali siebie za partię chrześcijańską, cokolwiek miałoby to znaczyć.
Nic nie mam oczywiście do słowa chrześcijański, ale zbyt często jest ono ostatnio nadużywane do całkiem innych celów, niż powinno być.
Może i udałoby mi się zebrać te 30 podpisów, ale czułabym się wtedy bardzo niekomfortowo.
Bo w poprzednich wyborach sama z własnej woli , występowałam z jakiegoś tam komitetu, ale  wtedy nikt nic ode mnie nie żądał, nie wywierał na mnie  żadnej presji i nie zmuszał mnie, żebym wywierała takową presję na innych ludziach.
Poczułam się prze tą partię wykorzystywana, mianowicie to zabrzmiało w moich uszach tak: zdobędziesz dla naszej partii 30 głosów poparcia, będziesz mógł zarobić te 350 zł  pracując w Komisji Wyborczej, a jeżeli nie uzyskasz wystarczającej liczby osób, niestety tej pracy nie dostaniesz.
Czy to nie jest może rodzaj  szantażu, a jeżeli może uznacie to za ostre słowo, czy to nie jest rodzaj naporu na chętnego do spełnienia obywatelskiego obowiązku, jakim jest praca w Komitecie Wyborczym,  ale jednak pod pewnym narzucanym siłą  warunkiem.
I nie przekonuje mnie wcale stwierdzenie, że inne partie, zwłaszcza te mniejsze w podobny sposób wykorzystują te wybory.
Według mnie to nie ma nic wspólnego z demokracją.
Jeżeli chcesz stworzyć jakąś partię, czy jakieś stronnictwo, musisz sam przekonać ludzi do swojej wizji, przekazując im swój program, swoje zamierzenia  w taki sposób, by dobrowolnie, bez żadnego przymusu ludzie uznali, że ta partia jest godna ich poparcia i warto potem na nich nawet zagłosować.
Ale nic  na siłę, nie powinno się  pokrętną drogą wejść na wyborczy rynek, bo już na samym początku działalności taka partia, czy takie stronnictwo złe świadectwo sobie wystawia, im chodzi głównie o własne interesy, a nie o interesy tych, których chcą rzekomo reprezentować.  A na to stanowczo nie powinniśmy wyrażać naszej zgody.
Dlatego nie będę tym razem w Komisji Wyborczej i to nie dlatego, że nie chce mi się w pewną niedzielę o 6 rano wstawać, ale uznałam, że za 350 zł nie będę szargała własnych przekonań i  wbrew sobie samej nie będę  brała udział w politycznej szopce.
Może ktoś powiedzieć, że jestem naiwna, skoro jeszcze w jakąś prawość przy wyborach wierzę, może i tak, ale taką podjęłam decyzję i już jej nie zmienię.
Czasami naprawdę  nie warto własnego sumienia na pieniądze przemieniać.
I dla mnie nie jest wcale ważne, co inni powiedzą, czy zrobią, każdy jest kowalem swojego losu i stróżem własnego sumienia.
Przynajmniej potem bez żadnych oporów w lustro będę patrzeć……..

Dostałam dzisiaj na Googlach jakiś niepokojący komunikat: z dniem 2 kwietnia twoje konto na Google + przestanie działać, najlepiej już teraz pobierz nową wersję. Zupełnie nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi, dlaczego Google też staje okoniem do ludzi.
A skoro nie wiadomo o co chodzi, pewnie chodzi im o pieniądze, jak zwykle chcą od ludzi uzyskać jakieś opłaty za nie wiadomo co.
Na razie nic w tym kierunku nie robię, biorę na wstrzymanie, a co będzie, to będzie. Najważniejsze, żeby mojej poczty gmail,  nie straciła, a ją własnie przez Google otwieram.

Coraz bardziej dziwny jest ten świat….internetowy…..

Ale po co się denerwować, skoro dzisiaj zapowiada nam się naprawdę piękna i wiosenna sobota.

To życzę Wszystkim naprawdę słonecznej i ciepłej soboty.
A kto może, niech na działeczce swojej dzisiaj sobie popracuje i wiosenne porządki tam rozpocznie, innych na wiosenny spacerek zapraszam.

Jeszcze pozostało nam tylko dwa dni miesiąca marca………..
Pamiętajcie o zmianie czasu tej nocy!!!!

Jedna myśl w temacie “całkiem mi się to nie podoba

  1. annapisze19 30 marca 2019 / 19:30

    Ewo, zdecydowanie mnie też się to nie podoba. Nie wiem co będzie z wynikiem wyborów, skoro uczciwi ludzie są zniechęcani szantażem do brania udziału w pracach komisji.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s