a dzisiaj znów wstało słonko

I bardzo dobrze, bo ten wczorajszy ponury dzień wcale, ale to wcale mi się nie podobał.
Co prawda miałam po południu bardzo miłego gościa na kawusi, czyli
V.I.P.-a, który przyniósł pyszną szarlotkę, ale UWAGA!!! nie skusiłam się, WYTRWAŁAM!!!
Byłam z siebie bardzo dumna, bo pokusa była zaiste wielka, ta szarlotka tak pięknie pachniała i tak smakowicie wyglądała, że ślinka mi aż z ust popłynęła, ale nie, postanowiłam w swojej diecie wytrwać i nie dać się złamać.
Cóż, mój miły gość musiał sam zjeść dwie porcje szarlotki, z czego raczej chyba był zadowolony, ja też, bo zaoszczędziłam sobie około 0,02 cm w biodrach 🙂
A tak naprawdę to tę dietę już półtora miesiąca trzymam, to znaczy mała zmiana polega na tym, że włączyłam w nią owoce (jabłko, ewentualnie gruszka), a także jarzyny, ale nadal nie jem pieczywa, makaronów, ryżu etcetera, czyli uciekam od nadmiaru węglowodanów.
Chleba to i czasami mi nawet brak, ale……
Wiecie co zauważyłam? mianowicie to, że ta pozornie niedobra, czerwona herbata rzeczywiście nieco przytępia apetyt, oczywiście wypita bez cukru.
Niestety nie wyzbyłam się słodzenia cukrem kawy, ale ta 1-2 niepełne łyżeczki cukru dziennie nie są jeszcze tragedią, do słodzika jednak się nie przekonałam, chociaż kiedyś go używałam.
Moja ostatnia waga nie pokazała mi jakichś rewelacyjnych zmian, ale mnie to wcale nie załamało, nadal trwam, a zważę się dopiero pod koniec września, to będzie taki mój mały egzamin.

Kiedyś chwaliłam Orange, który miał być taką niby wspaniałą firmą, niestety ostatnio na nich, po ostatnich moich perypetiach, też się zawiodłam
W sobotę chyba przez godzinę rozmawiałam z bardzo miłą doradczynią Orangu, która wydawała mi się bardzo kompetentną osobą, okazało się, że niestety tylko mi się wydawało, bo wczoraj okazało się, że to wszystko, o czym rozmawiałyśmy w sprawie przedłużenia moich dwóch umów , osobno na Orange mobilny, osobno na stacjonarny, wale ne wprowadziła do systemu i przez to wyszło masę dziwnych zawirowań, w dodatku umowę posłali mi nie na mój obecny adres, który notabene tkwi u nich w systemie, tylko na stary, więc musiałam wszystko odkręcać i…nadal tkwię w niepewności, czy aby na pewno obie te umowy do końca poprawnie są przeprowadzane.
Ale w związku z tymi żwirowniami musiałam chyba ze 3 razy dzwonić do Biura Obsługi Orangu, zresztą te rozmowy nie wiem czemu są płatne, a także dwa razy do firmy kurierskiej DPD, więc przegadałam wczoraj mnóstwo pieniędzy i co najgorsze, nie wiem, z jakim skutkiem.
W głowie nie mieści się to, że w czasie komputeryzacji, wszak mamy XXI wiek, niektóre sprawy załatwiane są zupełnie w starym, biurokratycznym stylu, w dodatku te firmy zatrudniają całkiem niekompetentne osoby, każda mówi co innego, zwariować można.
A o gorsze, wszystkie te niekompetencje pokrywane są magicznym słowem „procedury”, za którym można przecież wiele ukryć, nawet własną nieudolność.

Dlatego już wczoraj przy trzecim, czy czwartym moim telefonie do Orange rozmowę rozpoczęłam słowami : czy ja rozmawiam naprawdę z kompetentną osobą, potrafiąca rozwiązać mój problem, bo już mam dość tych moich bezsensownych i bezowocnych rozmów, z których wynika tylko jeszcze większy bałagan.
No, zobaczymy, czy tym razem doradca był rzeczywiście kompetentny i czy załatwił moje oba przedłużenia do końca.
Dzisiaj powinnam dostać już pierwszą umowę z Orange na rozmowy mobilne, druga na rozmowy stacjonarne, ale co ważniejsze na Neostradę dostanę za kilka dni, tak jakby nie można wszystkiego razem przysłać, wszak to przecież jedna firma Orange, a gdy dzwonię do tej firmy okazuje się, że wszystkie moje umowy są na jednym koncie, ale potem to nie wiem po co rozdrabniają je na 2 różne umowy. Może dlatego, że rozmowy stacjonarne i Neostrada są jakby spadkiem po dawnej TP,?????
Ale przecież teoretycznie jest tylko jedno moje konto – nic z tego nie rozumiem.
Ach te procedury!!!!!Ach ten polski bałagan!!!!!!
W każdym bądź razie cierpliwie czekam, daję im 4-5 dni, a potem, wybuchnę, nawet grożąc im zerwanie z nimi umowy!!
Tylko do jakiej firmy wtedy mam iść, skoro każda z nich jest tak samo diabła warta????
No to się dzisiaj „wywnętrzyłam ” trochę przed Wami.
Czasami udaje mi się jednak pisać o czymś innym niż o polityce, ale także o również bardzo denerwującej mnie jednak sprawie
Życze udanego wtorku, chociaż chłodny, niech chociaż słonecznym pozostanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s