na moim balkoniku

Nareszcie mam na balkonie kwiatki.
Zawsze o tym marzyłam i jakoś nigdy nie mogłam sprawy doprowadzić do końca.
Na razie może jeszcze nie są jakieś szczególne, bo są malutkie, dopiero zabierają się za życie, ale na pewno będę o nie dbała i wkrótce Wam pokażę jak wielka zmiana nasępiła.
Nie umieściłam zdjęcia całego mojego balkonu (na razie dzisiaj króluje tam pranie), ale z prawej jego strony mam całą kiść już dużych, zielonych liści pnącej się po murze dzikiej roślinki , która zagląda aż do mojej kuchni, tak więc w sumie ten balkon już zaczyna wiosna pachnieć.
Oczywiście te kwiatki to zasługa mojej Kochanej Reni, która te donice wraz z kwiatkami, a to z begoniami i z krakowiakami do mnie przytargała i na poręczy balkonu zamontowała.
Wreszcie będę mogła sobie usiąść na moim niewielkim balkoniku i będę miała ładny widok na moje kwiaty, na zielone liście, a i trzeba dodać, że i podwórko ostatnio nam wyładniało, nie dość, że mamy nowy chodniczek, to jeszcze ktoś się zlitował i roślinki w tym niewielkim ogródku okalającym podwórko posadził. Wreszcie nie ma tego koszmarnego widoku na śmiecie i niepotrzebne nikomu powyrzucane byle jak śmiecie, deski, sprzęty itp – wreszcie jest porządek !!!!
Byleby tylko słonko było. Nie musiałabym nawet wtedy do Parku wychodzić, co nie ukrywam przez tę konieczność zakładania maski na gębę jest uciążliwe.
Pewnie, że pobyt w Parku jest milszy niż na balkonie, ale…..
No dobrze, krakowskim targiem, dwie godziny spędzę w Parku, a następne dwie na balkoniku. Byleby tylko pogoda na to pozwalała.
Na razie nie narzekam, na południu Polski, w tym w Krakowie jest słonecznie i cieplutko, nawet ponad 20 stopni Celsjusza , w przeciwieństwie do północy Polski, gdzie podobno leje.
Ale spokojnie, do nich też wreszcie to lato kiedyś dotrze.
Oczywiście dzisiaj był dzień gospodarczy, więc znów piękny ład, dzięki niezastąpionej Reni w moim mieszkanku zapanował, jak ja lubię tę świeżość, te piękne widoki przez umyte okno, te kwiaty na moim parapecie……

I to by było tyle jak na wtorek.
Politykę nadal omijam szerokim łukiem, nie mam ostatnio do niej melodii, a w tym dniu dzisiejszym, takim słonecznym i pięknym, szczególnie.

Życzę przyjemnego i pełnego pogody wtorku .