w oczekiwaniu na zimę

Bardzo urokliwy ten bałwanek, tak pięknie nas pozdrawia…
A tu nie ma wcale żartów.
W Hiszpanii, która słynie z raczej ciepłego klimatu zima pokrzyżowała wszystkie plany.
Tam śnieżyca o wdzięcznym imieniu Filomena doszczętnie zasypała Madryt i inne miejscowości też.

–  Filomena to nazwa ośrodka niskiego ciśnienia, który powstał w północno zachodniej części Atlantyku i przemieszczał się w takim kierunku do Europy, że napłynęły z nim zimne masy powietrza z rejonów wysokich szerokości geograficznych. Te masy dostając się nad ląd, w rejonie gór między Hiszpanią a Francją uległy transformacji i dały spore opady m.in. z powodu oddziaływania z ciepłym podłożem
Opady śniegu w Pirenejach nie należą do rzadkości. Jednak taki widok w Madrycie jest zaskoczeniem. O tej porze roku w środkowej Hiszpanii termometry wskazują zazwyczaj średnio 5-10 stopni Celsjusza – dowiadujemy się w IMGW. Tymczasem obecnie temperatury spadły nawet do minus 8 stopni Celsjusza. 
To, co widzimy na ulicach Madrytu to ewidentna anomalia. Półwysep Pirenejski jest rejonem ciepłym i suchym, gdzie opady śniegu zdarzają się bardzo rzadko – przyznaje ekspert, przypomina jednak, że anomalie są elementem pogody, a śnieg obserwujemy czasami także w Afryce czy na Bliskim Wschodzie,

No własnie i ta Filomena, czy tam jakaś inna złośliwa „Śnieżynka”zmierza ku środkowi Europy i pewnie Polskę też nie ominie.
Ale jest nadzieja, bo jak podają źródła Polskiego Instytutu Meteorologii, najprawdopodobniej ta anomalia pogodowa straci na sile i do nas przyjdzie w dość łagodnej, a na pewno łagodniejszej formie.
Chociaż pamiętam doskonale te bardzo mroźne polskie zimy, które były w latach sześćdziesiątych, (nawet była taka zima z temperaturami minus 20 stopni, pozamykane były szkoły, ale dzieciom mróz nie przeszkadzał wcale na saneczkach pojeździć), potem siedemdziesiątych, szczególnie dała nam się zima stulecia. która była na przełomie 1978/1979 roku i przyniosła spore perturbacje i szkody.
Ale każda zima też kiedyś mija i potem przychodzi upragniona wiosna. Czasami nawet wcześniej, niż tego się można spodziewać – oby i tak w tym roku było, bo już za wiosną ogromnie tęsknię.
Jak na razie w Krakowie nie widać zimy, nawet od rana słonko świeci, ale już na ten piątek obfite opady śniegu i nawet mróz zapowiadają.
Trzeba na zapas zaopatrzyć się w chlebuś (może i w inne wiktuały też), bo kto wie, czy potem da się do sklepu dojść, może być ślisko i zimno. Na przykład w Madrycie mają teraz spore kłopoty z robieniem zakupów, oby tak nie było u nas w Polsce.
Można rzec, że w Polsce w styczniu dopadną nas aż trzy Boże dopusty: mrozy ze śnieżycami, COVID-19 i …….PIS 🙂
Niestety ten ostatni chyba szybko nas nie opuści, chociaż przeczytałam dzisiaj wiadomość, że Donald Tusk bardzo poważnie myśli o powrocie do polskiej polityki i do próby zjednoczenia opozycji na tyle, żeby można wygrać następne wybory, a PIS odesłać już na zawsze w cholerę, tak, by ta bestia znów swego łba nie miała siły podnieść.
Daj mu Panie Boże szczęście, bo jeżeli nie Tusk, to kto?????
Wiem, jest wiele osób w Polsce, którzy mają do Tuska zastrzeżenia, ale i oni muszą przyznać, że to własnie Tusk doskonale dawał sobie radę w rozgrywkach z Kaczyńskim, a wszystko zło, które na Polskę napłynęło zaczęło się od momentu, gdy Donald Tusk przeniósł się do polityki unijnej.
I wcale go za to nie potępiam, bo jako przewodniczący Rady Europejskiej odnosił naprawdę spore osiągnięcia, był bardzo skuteczny i cieszył się sporym zaufaniem zasłużonych europejskich polityków i jednak wiele dobrego dla Europy (i nie tylko) uczynił.
No dobra, nie będę nikogo przekonywała do swojej opinii, że mam rację, najważniejsze jest jednak to, by znalazł się ktoś, kto potrafi ukręcić łeb tej hydrze, jaką jest PIS.

A wszystkim moim Blogowiczom życzę wspaniale słonecznego wtorku, bo skoro świeci ono w Krakowie, to czemu ma nie świecić i w innych miastach , miasteczkach i wioseczkach?
No i dobrego humorku na cały, jak widać, co raz jednak już dłuższy dzionek.
Jeszcze co prawda szybko ten mrok zapada, ale i tak już dzień jest nieco dłuższy, niż jeszcze miesiąc temu.
POWODZENIA!!!

Jedna myśl w temacie “w oczekiwaniu na zimę

  1. annapisze19 12 stycznia 2021 / 22:14

    Ewuś, zapisaliśmy się na szczepienie, ale jeszcze bez terminu. Cieszę się, bo potem będzie problem z dodzwonieniem się, jestem tego pewna. Teraz tylko czekamy. Uściski!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s