środowy ogród róż czyli moja różana Bajka dla Ulki :-)

Piosenka dla Uli na kolejną środę :

Gdzie jesteś, Mały Książę? Gdzie
Odszedłeś z mej książeczki kart?
Czy po pustyni błądzisz?
Znów, rozmawiasz z echem pośród skał?

Czy tam, gdzie świeci złoty wóz
Oglądasz Ziemię w swoich snach
Gdzie pozostała z dawnych dni
Niby wspomnienie bajka ta

W maleńkiej Róży kochał się
Książę na jednej z wielu gwiazd
Nie widział przedtem innych róż
Kiedy w daleki poszedł świat

Na Ziemi zwątpił w miłość swą
Tę najpiękniejszą z wszystkich snów
Bo jak miał w jednej kochać się
Gdy ujrzał park z tysiącem róż?

Nie wierz swym oczom – szepnął wiatr
Jeżeli kochasz, sercem patrz

Zrozumiał wtedy Książę to
Że tylko jedna w świecie jest
Ta, którą kochał w wszystkie dni
I wrócił znów do Róży swej

Gdzie jesteś, Mały Książę, gdzie?
Odszedłeś z mej książeczki kart
W świecie, gdzie nikt nie kocha róż
Na zawsze ktoś pozostał sam


Miała być dzisiaj róża w puchowo – śnieżnej pokrywie, a jednak wbrew pogodzie pełnej śniegu postawiłam na nutę romantyzmu Uleczku.
Zarówno i Ty, jak i ja tęsknimy już za wiosną, za różami, za pięknym zielonym światem i za tym, co już niestety przeszło.
Ale nigdy nie pozostaniemy w tym świecie całkiem sami, każdy ma swoją Różę – swojego Przyjaciela, swoją Przyjaciółkę, do których chętnie powraca.
I każdy z nas, obojętnie na wiek, ma swoją Bajkę, do której zawsze chce powracać, by pomarzyć o samych miłych chwilach, by chociaż na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości.
I właśnie dzisiaj Uleczku taką Bajkę Ci ofiarowuję, bo chociaż czasy są dosyć trudne i co tu kryć, nie zawsze wszystko po naszej myśli się toczy, musimy dzielnie stawiać przeciwnościom czoła.
Ale zawsze jedno nam pozostaje : MARZENIA !!!
I na ten dzisiejszy szczególny środowy dzień i na wszystkie następne dni aż do następnej środy pozostawiam Ciebie Ulu w marzeniach o tej pięknej wiośnie, w tej przecudnej zieleni, która niebawem rzeczywiście nam wybuchnie i z tą spowitą pajęczą siecią różą, która do Ciebie dzisiaj tu się uśmiecha.
Bądź szczęśliwa, a przede wszystkim zdrowa, bo akurat zdrowie najwięcej nam teraz jest potrzebne.

No waśnie: ZDROWIE!!!
Chyba najmodniejsze ostatnie słowo – życzenie!!!
Jak już wcześniej w poprzednich blogach wspominałam, dzisiaj nastąpił ten dzień, w którym się zaszczepię.
Czy się boję?????? Zdecydowanie nie!!!! Zresztą szczepienie nie jest dla mnie żadną nowością, bo przecież jako dziecko byłam szczepiona na wszelkie możliwe choroby, a także i przez ostatnie lata również szczepiłam się przeciwko grypie i nigdy dotąd nie miałam związanych ze szczepieniem żadnych komplikacji, chociaż zawsze mnie przestrzegano, że jakieś niewielkie dolegliwości mogą nastąpić.
I tym razem podobno mogą wystąpić dolegliwości typu ból mięśni w zaszczepionej ręce, ale ponieważ czy tak, czy siak akurat dokucza mi ból wywodzący się z mojego nieco zdezelowanego barku, pewnie nie odczuję aż takiej wielkiej zmiany w rozróżnieniu, co i dlaczego właściwie mnie boli. A ponieważ do tego typu bólu jestem przyzwyczajona, nie będę miała aż takiego poczucia krzywdy, którą ewentualnie doznam.
Bo jak to jest w tym sławnym powiedzeniu: jeżeli człowiek w pewnym wieku budzi się rano i nic go nie boli, to znaczy, że już nie żyje.
A ja jednak nadal chce jeszcze trochę pożyć.
Zresztą każdego wieczorem, gdy ułożę się wygodnie w moim łóżeczku i gdy przykryję się ciepłą kołderką (a teraz w zimie jeszcze dodatkowo i kocykiem) tak sobie myślę, że takie łóżeczko to jest jednak wspaniała sprawa, jest tu miło, mięciutko ciepło i wygodnie i na pewno aż tak wspaniale kiedyś w przyszłości, gdy już w trumnie spocznę, na pewno też i tak wygodnie mi już nie będzie.
Może akurat nie jest to najlepsza i najmilsza myśl na chwilę przed zaśnięciem, ale tak jakoś sama mi się ona nasuwa, bo wiem, że niestety jest to ta konieczna ostateczność, która mnie w końcu dopadnie,
Tylko…….. im później ona nastąpi, tym dla mnie lepiej. 🙂
Czasami przed snem zastanawiam się, jak to właściwie jest, gdy człowiek umiera, gdy już przechodzi w tę nicość, gdy kończy się nasze życie i……. no własnie i co dalej?
Czy ktoś, kto umiera zdaje sobie z tego sprawę, że a chwilę już go nie będzie? Że pozostawia tylko po sobie tylko swoją ziemską powłokę, która jeszcze niedawno zagospodarowana myślami, uczuciami. własnie marzeniami stanowiła moje „JA”??????
Muszę przyznać, że trochę denerwują mnie wtedy te moje myśli, ale równocześnie wiem, że wtedy już nic ode mnie nie będzie zależało, nie będę miała żadnej alternatywy i będę musiała biernie poddać się temu wyrokowi.
Ale ważne jest to, co po sobie tu na ziemi pozostanie, naszą miłość, nasze uczynki i wspomnienia, które pozostaną na zawsze, albo chociaż na pewien czas w umysłach Najbliższych, z którymi się pożegnamy.
A potem, po wielu latach, gdy już następne przyjdą pokolenia, pewnie i pamięć o tym, że kiedyś była jakaś tam Ciotka Ewa zaniknie, podobnie jak z czasem zanika ślad na jakiejś starej fotografii.
Ale może kiedyś jakiś tam cioteczny pra pra pra pra prawnuk, czy pra pra pra pra prawnuczka widząc moją facjatę na pożółkłej już fotografii spyta: mamo, a kto to jest?????, a właściwie kto to był?????
A może nawet nikt nigdy takiej fotografii nawet nie odnajdzie…………..
Może trochę za bardzo puściłam wodze mojej filozoficznej fantazji, chociaż właściwie ona wcale fantazją nie jest, to jest całkiem normalna i realna rzeczywistość.
Tak było, jest i tak będzie, bo sami przyznajcie, ile razy wracacie do starych rodzinnych albumów????
To czeka mnie, Ciebie i Twoje dzieci, wnuki, bo to jest właśnie to PRZEMIJANIE !!!
Kiedyś KTOŚ był, dzisiaj już go nie ma……
Ale na razie ciągle jeszcze tu jestem, wypełniam swoją teraźniejszość różnymi czynami, różnymi myślami, rozważeniami, a dzisiaj idę się zaszczepić, by nie kusić losu i jeszcze mieć trochę zdrowia i siły na tym ziemskim padole, by chociażby powalczyć z tym co jest złe, aby jakąś nadzieję dla przyszłych pokoleń pozostawić.
Zło różne ma oblicza i niestety jako jednostka nie mogę go sama pokonać, ale wiem, że jest sporo ludzi myślących podobnie jak ja, a to już jest zapowiedź, że coś można, należy zmienić.
Rzeczywiście dzieckiem szczęścia byłam, skoro udało mi się wyznaczyć w miarę dosyć szybko ten termin, wczoraj próbowałam załatwić taki termin dla naszej Jadzi, z którą pracuję, niestety telefon cały czas był zajęty, a dokładnie w minutę po godzinie 14.00 nikt już telefonu w Szpitalu nie odbierał.
Właściwie to jest skandal, tak fatalnie działa ta cała logistyka Narodowego Szczepienia, prócz szumnej nazwy wszystko działa jak w jakimś koszmarnym śnie. I wcale nie winię tylko za to Szpital, w którym mam być zaszczepiona, można powiedzieć , że jest to Ogólnopolski Narodowy Skandal Szczepionkowy, nic nie jest przygotowane, opracowane, za to panuje Ogólnopolski Bałagan, w którym niestety jesteśmy po uszy utopieni.
Za niedługo skończy się czas szczepienia ludzi z grupy 0, zabiorą się za szczepienie najpierw Seniorów, potem pozostałych Polaków, ale w takim tempie i w takim bałaganie nie wróżę, że dobrze wszystko się skończy.
Ciekawe tylko, kiedy ogłoszą, że nie ma szczepionek, podobnie zresztą jak było z tymi szczepionkami przeciwgrypowymi i wtedy………Człowieku Ratuj się sam, albo……umieraj!
Na razie ten Narodowy Bałagan ogranicza się do wprowadzania ludzi starszej daty do palpitacji serca, bo nagle stają oni przed problemem założenia Elektronicznego Konta Pacjenta, a żeby go założyć, trzeba wcześniej mieć dostęp do Zaufanego Profilu, najlepiej przez któryś Bank, w którym też trzeba założyć internetowe konto, a niestety nie dla wszystkich wiekowych osób jest to łatwy proces, coś wiem na ten temat, bo już z niejedną „wiekową” osobą rozmawiałam, która bardzo się na te według nich komplikacje narzekała.
Nie wszystkie starsze osoby mają koło siebie kogoś w sumie zaufanego, bo przecież jednak sprawa jest oparta o konta bankowe, zresztą może własnie dlatego noszą nazwę poufne, czyli niekoniecznie dostępne nawet do kogoś z bliskiej rodziny, a co dopiero do kogoś obcego, który ma mu pomóc, na przykład z MOPS-u.
Dawniej babcie chowały pieniądze do materaca i nikt z rodziny nawet nie wiedział , czy babcia jest bogata, czy rzeczywiście biedna, ta sprawa często dopiero na wierzch wychodziła po jej śmierci.
Bowiem często zdarzało się,że babcia jadła tylko suchy chleb, sprawiając wrażenie, że jest uboga, a potem okazywało się, że wszystkie, często całkiem nie małe pieniądze ściubała właśnie pod materacem, czy w innym tajemnym miejscu.
Teraz niestety babcie będą musiały ujawnić swoje zaskórniaki, umieszczając je w Banku, bo inaczej, jeżeli nie założą tych obu kont, ani recepty, ani żadnego skierowania do lekarza nie dostaną.
Oczywiście pisałam o przysłowiowej babci, ale ta sprawa dotyczy wielu starszych borykających się z podobnymi problemami osób.
Poza tym trzeba pamiętać, że osoby starsze nas ogół są uparte ale i przyzwyczajone do pewnych zachowań i bardzo trudno ich przekonać do pewnych zmian, nie koniecznie są pozytywnie do wszelakich innowacji nastawione.
No ale może z musu jednak jakoś się do tych nowości będą musieli przekonać, tak jak jeszcze niedawno nie do pomyślenia było, żeby starsza osoba posługiwała się telefonem komórkowym, teraz staje się już to omalże chlebem powszednim, a już na pewno tak będzie musiało być, bo przecież własnie na telefon komórkowy będą przesyłane SMS-y z odpowiednimi kodami do zdrowotnych świadczeń.

Dosyć moich filozoficznych rozważań na dzisiaj, zbieram się pomału do wymarszu, czekam tylko, aż przyjedzie Magda, z którą wspólnie jedziemy do tego nowo wybudowanego Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, które nota bene znajduje się na przedmieściach Krakowa, więc trzeba cały Kraków przejechać, by tam się dostać.
Co prawda pod Szpitalem jest podobno olbrzymi parking, ale niestety tak przepełniony, że nie będzie nawet miejsca, by pozostawić tam swojego (a raczej Magdy) auta, więc jedziemy tam taxi – Bold.
No to znów będę miała okazję wykorzystać bon premiowy.

Trzymajcie za mnie ( i Magdę) kciuki, by wszystko nam się udało, a Wam życzę powodzenia w ten miły dzień tygodnia, jakim jest środa 🙂

A zresztą : TRZYNASTEGO, WSZYSTKO ZDARZYĆ SIĘ MOŻE !!!!!

2 myśli w temacie “środowy ogród róż czyli moja różana Bajka dla Ulki :-)

  1. Ulka 13 stycznia 2021 / 08:55

    Witaj Ewelku .
    Zawsze czekam na ten nasz magiczny dzień .
    Czekam na różę A Tu dzisiaj niespodzianka ,cały krzak różany na mnie czeka.
    Rozmarzyłaś mnie tą piosenką . Każdy obojętnie ile ma lat marzy.
    Przecież marzenia się spełniają.
    Ja bardzo w nie wierzę.
    Dzisiaj ważny dzień,, szczepienie ,,
    Ja gdybym pracowała w zawodzie też już bym była zaszczepiona.
    Ale czekam na swoją kolejkę.
    Pozdrawiam serdecznie 😘😘😘😘😘😘❤❤❤❤❤❤🌹🌹🌹🌹🌹🌹😘
    ps. Ale zima za oknem też jest piękną A i dzieci się cieszą 🏂

    Polubienie

  2. To przeczytałam 13 stycznia 2021 / 17:43

    Mam nadzieję, że szczepienie poszło w miarę sprawnie, a zwłaszcza, że nie trzeba było długo czekać w kolejce. Choć znając nasze zdolności organizacyjne, śmiem wątpić 😦
    Co do zakładania konta w banku czy Internetowego Konta Pacjenta dla seniorów – nie przypuszczam, żeby to było niezbędne. E-recepta przecież funkcjonuje doskonale – kod można dostać przez telefon albo wydrukowany, tak samo będzie z e-skierowaniem, nie?

    Polubienie

Odpowiedz na Ulka Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s