no i przyszedł luty

Właśnie dzisiaj rozpoczynamy ten najkótszy, ale zarazem najbardziej zimowy miesiąc w naszym kalendarzu.
Przysłowie mówi: idzie luty, podkuj buty, a to oznacza że wciąż królować nam będzie śnieg, mróz, lód i szarość dni. Na szczęście te już zaczynają być co raz dłuższe, chociaż słonko wciąż jeszcze za szybko zachodzi.
Ja już odczułam to dosyć boleśnie, bo mój kregosłup znów mnie unieruchomił, ale dzięki lekarskiej pomocy Rodziny, czyli dzięki Maćkowi i Darce zostałam odpowiednio zaopatrzona w odpowiednie leki i można rzec, że dzisiaj już jest ciut, ciut lepiej. Może jeszcze nie całkowicie tego bólu się pozbyłam, ale…….
Jutro zaczynam serię masaży u pana Bartka, fakt, mea culpa, że je zaprzepaściłam i od kilku dni jesteś ściśnięta bólem, ale mam nadzieję, że i tym razem pan Bartek pomoże.
No ale jest i dobra wiadomość: W przyszłym miesiącu przyjdzie już do nas wiosna,
Co prawda dopiero pod koniec miesiąca ma nastąpić ta zmiana pory roku, ale to i tak dosyć optymistycznie brzmi, bo to ju przecież całkiem niedługo !!!!!!
Różne są prognozy, niektórzy wieszczą, że zima szybko nie odpuści, inni mówią, że w tym roku nieco wcześniej będziemy się nią cieszyć – zobaczymy.
Ja już nie mogę się doczekac tych żółtych pięknych forsysji i zakwitających magnolii.
Co prawda ja jeszcze czekam i na inne pozytywne wiadomości ( w domyśle chodzi mi o polityczne zmiany), ale wiem, że nie można za wiele na raz od życia żądać.
Więc w pierwszej kolejności niech ustąpi mnie ten nieznośny ból lędżwi, potem niech zakwitną magnolie i jabłonie, a potem……niech sprawiedliwości stanie się zadość, a wszystko wskazuje na to, że może i w tym roku taka zmiana nadejść, co zamieszczane sondaże wyraźnie podkreślają.
Co prawda niepokój wciąż jeszcze wzbudza dosyć niepewna sytuacja na Wschodzie, ale mam nadzieję, że i ta się w końcu uspokoi, bo co prawda Putin wciąż jeszcze swoją siłę chce światu ukazać, ale wydaje się, że nie jest on już tak całkiem pewny siebie, jak to było niedawno i wydaje się, że zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że wszczęście wojennych akcji w związku z dosyć zdecydowaną reakcją USA i Zachodu może przynieść mu raczej same porażki niż pozytywne zmiany dla podbudowania własnego EGO, może sobie nieporadzić z wprowadzanych ostrych restrykcji, które na pewno będa miały wpływ na gospodarczy upadek Rosi, a więc i mogą zagrażać jego dalszej władzy.
Można porównac go do niezgrabnego i poroznie wyglądającego bezzębnego niedźwiedzia, któremu pozostaje tylko głośnym rykiem próbowac ocalić swój wizerunek, bo jego skuteczność jednak maleje.
Cierpliwości, wszystko następi w określonym czasie.
Na razie, póki co cieszmy się nieco dłuższymi dniami, czasami nawet słoneczkiem, które jeszcze nieśmiało za stalowych chmur wygląda i nowym miesiącem.

Miłego wtorku

Jedna myśl w temacie “no i przyszedł luty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s