Sztama

Więc z kotem  Majki  mam sztamę, lubimy się razem.

Przyniosłam mu trzy kocie konserwy( nie ,nie typu wiskas czy kiticat ale ekskluzywne), każda w innym smaku!!!,nie wiem,czy kot to widział,ale wyraźnie mnie dzisiaj emablował.

Nie dość ,że siedział koło mnie,to jeszcze nawet dawał się głaskać,już nie mówiąc o tym,że pozwolił mi podzielić się z nim moją kiełbasą z grilla i nawet z rączki mi jadł.Byłam zachwycona.

No patrzcie jak to zwierzeta na dobrych ludziach potrafią się wyznać.