nocne buszowanie

Chyba zbyt sporo tego winka u Aśki wczoraj popiłam….

Może właśnie dlatego nie mogę spać???

Jest środek nocy,godz.2.30 a ja się po nocy tłukę.

Czyżbym już się wyspała??????

A dzisiaj mam ostatnią sprawę sądową ze szpitalem (do urelgulowania kilka miesięcy z tutułu ustawy 203).

Nie wiem,czy z jasnym umysłem tam pójdę,na szczęście niewiele na takich rozprawach pytają,raczej sędzina sama wie co ma mówić.

Oj mniemam,że ciężki będzie to dla mnie dzień i ogromnie długi……….

cudowny dzień

To był długi,cieplutki i cudowny dzień.  

POMIMO, ŻE TO BYŁ PONIEDZIAŁEK  

BĘDĘ CHYBA MIAŁA MIŁY CAŁY TEN TYDZIEŃ!!!!   (jaki poniedziałek, taki cały tydzień przecież) 

0205-00504P

Taki letnio….jesienny był to dzień.

A ta mgła poranna wcale tego nie zapowiadała.

Czuć jesień,ale jeszcze są przebłyski lata.

Nawet ucieszyło mnie,że na tej drodze wiejskiej,którą łażę, pobocza już pomału robią.

No oczywiście nie wspomnę o miłej wizycie Misi 5

no i oczywiście  całkiem miłej pracy u rybek……

Tylko ciągle tam zbyt nerwowo się po tym gąszczu ryb poruszam.  

Ale podobno jest coraz lepiej,jednak jeszcze nie całkowicie  OK.

Ale na godziwą pensję chyba nie mam co liczyć….

Jeszcze nie teraz,muszę się jeszcze sporo podszkolić.

Grunt,że mam co robić i nie nudzę sie w domku.

A podróże kształcą

MGŁA

Witaj poniedziałku!!

Za oknem wspaniała mgła,widać,ze to już jesień.   

Bardzo romantycznie wyglądają takie szare i mgliste poranki.

Napawają człowieka jakąś refleksją……..

Właśnie, nagłe przebudzenie,tyle w tym tygodniu mam do zrobienia.

Całkowicie,przez ten urlop w pracy zapomniałam o swoim ukochanym szpitalu.

Pojutrze muszę tam iśc i zmierzyć sie z rzeczywistością,czyli w jakiś sposób uregulować moje

emerytalne odejście.

Nie  będę wszak czekała,aż szanowny Magistrat sam rozwiąże (a może w końcu rozwiąże) problemy szpitala.

Najwyższa pora wziąść sprawy we własne ręce.  

Wczorajsze piwko z Kornelką smakowało wybornie.

Dzisiaj od rana też będę miała gościa,Misię z piątką ——>  +   5  

No proszę,mówiłam,że nawet poniedziałek może być ciekawy

   Zatem do roboty !!!!!!

Ptaki się już rozśpiewały……Pora…….

Koncepcja

Następna przespana prawie cała sobota.

Jak ja lubię sobie tak pospać.

Właściwie to szkoda jej było przespać,była wyjątkowo słoneczna i piękna.

Ale nie miałam żadnej innej koncepcji.

A sen to podobno zdrowie,więc obudziłam się całkiem zdrowa ,za to o 5 rano.

Oczywiście odrazu tup tup do mojego ukochanego komputerka,no i odwiedziłam swojego bloga.

Lubię go,to taki mój swoisty pamiętnik.

A jaką mam koncepcję na całą niedzielę?

Nie mam bladego pojęcia,z pewnych powodów nie jeżdzę na wieś……

Chyba Kornelka już przyjechała,może uda mi sie z nią dzisiaj spotkać na  piwku??

Niepewność

Moja nowa praca staje pod wielkim znakiem zapytania.

Dlaczego,bo….

…..ta firma będzie wkrótce inaczej wyglądać i pewno w niej zabraknie dla mnie miejsca,jako,że jestem najnowszym narybkiem……………………..

Szkoda,podoba mi się tam,każdy tak serio podchodzi tam do pracy,nie ma żadnej przewalanki,wszystko robi się dokładnie i ponad normę.

W takiej firmie powinni przechodzić  praktykę pracy ci,którzy dopiero pracę w życiu ropzoczynają….

powinni się uczyć jak prawdziwa praca powinna wyglądać.

No cóż,takie jest życie.

Póki co, narazie tam będę chodziła,czas pokaże,jak długo.

Egzamin……

Losos

Jakąś koszmarną komisję miałam w pracy,która egzaminowała mnie z wiedzy o rybach i owocach morza.

Z rybami jeszcze jako tako mi poszło,trochę na krewetkach się "przejechałam" i wysoka komisja nie była ze mnie zadowolona,ja tez zresztą  z tego egaminu również nie.

Na szczęście to był tylko….SEN

ale to świadczy tylko o tym,że bardzo emecjonalnie podchodzę do pracy….

Dalej moim kłopotem są powroty z pracy ( ach ta ruchliwa ,bez poboczy za to z zakrętami szosa)

Wczoraj jeden z chłopaków "podrzucił" mnie kawałek ..takim pół tirem

Wydrapać się do góry na wysokie siedzenie nie było dla mnie najłatwiejsze,za to wysiadanie z tego "autka" już nie sprawiało żadnych problemów.

Chyba tylko pasażerowie stojący na przystanku autobusowym nieco się  zdziwili?……

Jednak powinnam kupić sobie to autko !!!!

A swoją drogą ile nowych  ( i ciekawch ) wyzwań  stoi przedemną ostatnio.

Na nudę narzekać chyba nie mogę !!!!!

ech ! życie zaczyna się.…po 50-tce !!!

Pankówa

P A N K Ó W A

Taką ksywę dostałam od chłopaków w nowej pracy…HAHAHA  

Związane to jest z moją fryzurą…  

Fajnie,chyba mnie lubią.

Tam prawie każdy ma swoją ksywę,no prawie każdy

Jest Łysy,Baryła,a szef Marcin to oczywiście Szeryf…

Coraz bardziej się wdrażam w rybi program,chociaż ciągle (porzyznaję) jestem troszkę oszołomiona ..

Najgorzej będzie wtedy,gdy sama będę już dzwoniła po zamówienia do klientów,ale jeszcze narazie muszę jeszcze dokładnie poznać temat,żeby wiedzieć,co mogę komuś oferować,

Narazie dzwonię tylko do naszych przedstawicieli,biorę ich zamówienia i wpisuję je do komputera.

Wczoraj byłam z wizytą u mojej siostry( krótką wizytą) gdyż miała gości-naszą bratową i kuzyna Toma( z USA) .

I tak miło na pracy i wizycie minął następny dzień…

Dzisiaj od rana pada deszcz,ale jest niezwykle ciepło….

Myślę,że i ten dzień będzie bardzo miły……    Send Today's Photo eCard!

Kolejny tydzień

Cosmopolitan City

I znowu minął kolejny tydzień,dzisiaj poniedzialek…

Obudzilam się przed 5-tą rano,jeszcze ciemno za oknem było,w domu ta wielka cisza…

Nie wiem,czemu mój zegarek biologiczny przesunął się na tak wczesne wstawanie….

Dzisiaj nie idę do przychodni,mogłabym jeszcze smacznie pospać….

Urlop…. ,ale jaki to urlop ,jak w rybnej firmie będe pracowała?

Nawet nie czuję takiego zmęczenia,jak co roku,moze to przez to wczesne łażenie spać???

Co prawda przydałoby się na trochę opuścić mój ukochany Kraków,zmienic troszkę klimat…

ale w tej sytuacji,w jakiej jestem narazie nie mogę.

Poczekam do wiosny…..