15ddmuu.
A dzisiaj przedemną pracowita niedziela-24 godz spędzę w szpitalu.
Pogoda nieco "zelżała" no i dobrze,bo w takim zaduchu siedziec 24 godz to strach.
Mają co prawda odwiedzić mnie znajomi z netu (3 osoby),ale czy przyjdą ? nie wiem????
Póki co,optymistycznie nastawiona ide sobie do pracy,wszak to moje ostatnie 24 godz przed urlopem( nie dałam sobie jeszcze wsadzic jednej soboty-24),
co prawda przedemną jeszcze 2 tygodnie dość pracowite(pojedynacze dyzury) i w tym 3 noce,ale czuję już pomału atmosferę urlopową
A więc głowa do góry i idę