No i proszę…..

Pod wieczór wyraźnie humor mój  uległ  pogorszeniu.

A to za pewną wiadomością,że mój  szanowny blog został na polchacie OBSMAROWANY.

Tak,tak,komuś mój blog się nie podoba i dobrze,nie musi wcale,bo ja piszę to,co właśnie czuję,nie silę się na żadne wzniosłości.

I nikogo nie namawiam na czytanie moich wypocin!!!!

A czemu w takim razie się zdenerwowałam??

Bo nie lubię obgadywania i wyśmiewania za moimi plecami.

Pewnie nikt tego nie lubi,co nie znaczy że nie czyni tego drugiemu.

Więc zgodnie z zasadą nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe

uprzejmie proszę o nieinteresowanie się moim blogiem przez osoby,których ten blog nie interesuje.

A wszelakie zastrzezenia przyjmuję osobiście.

I nie jestem niereformowalna,owszem mogę nawet coś zmienić,jezeli JA uznam,że ktoś ma rację,że popełniłam błąd.

Przepraszam za ten wpis.

Już się poprawię………….

PS.ale muszę wprowadzić zasadę  zaostrzonego zaufania.

Jestem zbyt naiwna?,prostolinijna?,głupia?( niepotrzebne skreślić)