zanosi sie na burzę

 to będzie dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuga i bardzo parna noc

Zaduch w mieszkaniu taki,że człowiek cały czas we własnym sosie się kisi.

Podobno zanosi się na wielką burzę ,no i co mam w związku z tym robić?:

zamknąć już okno na wszelki wypadek i dusić się ,czy czekać aż rzeczywiście ta burza nadejdzie?,tylko ja tak mocno śpię jak ten niedźwiedź.

Mogę nie usłyszeć…..

I jak mi tak jakiś piorun do mieszkania wleci?

hm tu mi sie przypomina piosenka 

"Ja się boję sama spać,nie wiem dlaczego???

 Tylko ja  wiem ,dlaczego.

Wstyd sie przyznać,ale ja się boję burzy jak cholera…..

godzina poranna w poniedziałek

I właśnie dopiero co ze wsi wróciłam.

Ale fajnie było.

Jeszcze rano dzisiaj opalałam się na hamaku.

Aż żal było wracać.

Ale cóż,rzeczywistość,dzisiaj poniedziałek,do pracy trzeba wracać

W szpitalu mam co prawda urlop (2 tygodnie) ale  na popołudniu idę do przychodni.

Na taki skwar będę wychodzić ( już jest pod  30 stopni,a co dopiero  koło 13-stej bedzie???)

Ale miałam nie narzekać,wszak czekałam na to ciepełko…..

Więc nie narzekam……