Obeszło się bez burzy oczywiście.
Ale rano obudził mnie deszcz za oknem i lekkie, rześkie powietrze.
Nie ma juz duchoty,jest czym oddychać ( całą piersią)
Czyli dobrze jest….
Zawsze należy wyszukiwać pozytywne strony nawet w tym,co wydaje się nam niezbyt pomyślnym.
Może moje pozytywne nastawienie do życia jest kierowane tym,że teraz w szpitalu mam zaległy urlop i pracuje tylko na pół gwizdka?
Co prawda lepiej byłoby gdzieś sobie pojechać,ale i czas i finanse nie bardzo na to pozwalają,więc cieszę sie tym na co mi los pozwala.

