NIEDZIELA NA WSI

 

                                                           63 D  D  M  W  D  B – Z

 

Tego kurczaka jeszcze nie zdążyliśmy wczoraj zgrilować……ten ma jeszcze darowane życie….

Wczorajszy urodzinowy grill przeciągął się omalże do połnocy.

Owszem, udało mi się odczynić deszcz, bo nie padał, ale za to zimne wietrzysko dokuczało okropnie.

Musiałam zimne stópki pod kołderką potem długo rozgrzewać…… niestety, sama.

Dzisiejsze przedpodłudnie choiaż słoneczne, też niebyt ciepłe, ten sam wietrzyk chłodny wyraźnie przeszkadza.

Ale wcale nie narzekam, cieszę się, że jestem z daleko od miastowego zgiełku i specyficznego smrodziku.

Miłej niedzieli wszystkim życzę